Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 3 lutego 2012

Magia Sosnówki




Autor: Maria Ulatowska
Tytuł: Sosnowe dziedzictwo
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2011


„Sosnowe dziedzictwo” jest debiutem literackim Marii Ulatowskiej i, muszę przyznać, że jednym z najlepszych, jakie było mi dane czytać. Powieść obyczajowa, posiadająca cechy sagi. Mocno osadzona w realiach polskiej historii, przez co zyskuje wartość nie tylko literacką, ale również dziejopisarską. Opowiada o dziejach Sosnówki, szlacheckiego dworku, położonego w Towianach, oraz losach jej prawowitych właścicieli.

Główną bohaterką „Sosnowego dziedzictwa” jest Anna Towiańska, prawowita spadkobierczyni Sosnówki. Czytelnik poznaje ją jako młodą, ładną, energiczną i pełną optymizmu dziewczynę, która w jednej chwili potrafi sobie zaskarbić ludzką sympatię. Zapewne dlatego, że nie udaje damy, która przybyła na włości, a jest damą, potrafiącą obdarzyć szacunkiem każdego człowieka, dostrzec i docenić piękno duszy. Zresztą, sama jest kobietą o wielkim sercu, gotową kochać nawet psa – przybłędę. Wiele w życiu wycierpiała. Kiedy ją poznajemy, ma już za sobą nieudane małżeństwo, śmierć rodziców i utratę dziecka. Bagaż doświadczeń nie zabił w niej jednak wrażliwości, nie pozbawił optymizmu. Nie jest to jednak powieść o Annie, ale o losach jej rodziny i przyjaciół, dziwnie splecionych w węzeł, który trudno rozerwać. A mają one początek w 1944 roku, kiedy to Stanisław Towiański, młody człowiek, biorący udział w powstaniu warszawskim, postanowił zadbać o przyszłość żony i nowonarodzonej córki i spisał testament. W tym samym dniu on i jego żona zostali rozstrzelani przez Niemców, a ich cudem ocalona córka, Anna, trafiła pod opiekę Marysi Malczewskiej, która zarejestrowała ją i wychowała jak własne dziecko. Gdy prawda o pochodzeniu Anny wychodzi na jaw, córka Stanisława Towiańskiego ma już własne dziecko, które również nosi imię Anna. Jest to właśnie ta dziewczyna, którą czytelnik poznaje w pierwszym rozdziale „Sosnowego dziedzictwa”. Historia zatoczyła więc koło, przywracając Sosnówkę prawowitej właścicielce i spadkobierczyni Stanisława Towiańskiego. W jaki sposób dziewczynie udało się odzyskać majątek dziadka? To długa i na pewno warta przeczytania opowieść.

„Sosnowe dziedzictwo” jest powieścią o dobrych, wrażliwych ludziach, którzy dzielnie walczą z przeciwnościami losu. Z każdego zdania emanuje ciepło i serdeczność. Każda postać jest skończoną indywidualnością, skrywającą na dnie serca jakąś tajemnicę. Czytelnik odkrywa ją powoli, smakując zaskoczenia bądź doznając zawodu. Dla mnie największym zawodem był rozpad wspaniale rokującego romansu Anny i Grzegorza. Cóż, był to jedynie romans i chociaż szkoda, pozostaje nadzieja, że dziewczyna jednak ułoży sobie życie. Bo w świecie, stworzonym przez Ulatowską, los obdarowuje ludzi sprawiedliwie, dzieląc po równo cierpienia i radości. Każde życie i każda śmierć mają swój  cel. Najbardziej zaskoczył mnie zaś Dyzio, pełniący obowiązki stróża na parkingu przed Rybeńką. 

Można, oczywiście, zarzucić autorce, że jej bohaterowie są za dobrzy, a sama Anna Towiańska posiada cechy wręcz marysuistyczne. Idealizm postaci nie polega jednak na tym, że nie ma ją one wad. Mają, ale potrafią i chcą z nimi walczyć. Ulatowaska postanowiła udowodnić, że można napisać dobrą powieść o dobrych ludziach, że można napisać powieść, w której nie będzie przemocy ani zawiści, że można napisać powieść opartą na miłości. I udowodniła.

„Sosnowe dziedzictwo” jest powieścią dla tych, którzy w książkach szukają magii. Ale nie takiej, powodowanej przez różdżki i czarodziejów, lecz magii, płynącej z dobroci i życzliwości, z życia w harmonii ze światem, z otwartości na przyjaźń i miłość, z szacunku do żywych i umarłych oraz z dobrego słowa. Magia mieszka w ludziach. Trzeba ją tylko znaleźć i odkryć. Anna odnalazła ją w Sosnówce, do której serdecznie zaprasza wszystkich, którzy mają ochotę odpocząć od hałasu codzienności.
______________________
Inne tego autora:
1. Pensjonat Sosnówka
2. Domek nad morzem
3. Przypadki pani Eustaszyny
4. Kamienica przy Kruczej
5. Całkiem nowe życie
6. Prawie siostry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)