Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

wtorek, 20 marca 2012

W lustrze natury




Autor: Renata L. Górska
Tytuł: Cztery pory lata
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok pierwszego wydania 2007, drugie wydanie 2011


Nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia.
Kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno.
(Jan Twardowski)

Cztery pory lata to debiutancka powieść Renaty L. Górskiej. Zanim sięgnęłam po książkę słyszałam na jej temat wiele naprawdę bardzo różnych opinii. A mnie w tym wszystkim najbardziej interesowała metafora tytułu. Takie trochę zboczenie zawodowe. Niestety, nikt nie potrafił mi jej wyjaśnić, postanowiłam więc sprawdzić sama. O tym jednak później.

Główną bohaterką Czterech pór lata jest Kornelia, singielka z wyboru, kobieta pragnąca być niezależną, a jednocześnie pogromczyni męskich serc. Stanowczo odmawiała związania się z mężczyzną. Natura jednak rządzi się własnymi prawami, a serce nigdy nie poddaje się nakazowi umysłu. Działanie wbrew ich woli skończyło się założeniem maski. Wierne przyjaciółki, Gosia, Dorota i Iga, wielokrotnie próbowały znaleźć dla niej partnera, ale ona nakazała sercu milczeć i ostatecznie każdego odsyłała z kwitkiem. Nawet tego, który był uosobieniem wymarzonego ideału. Kornelia pozostała obojętna na nacisk ze strony rodziny, przyjaciół oraz małomiasteczkowego społeczeństwa. Zasłyszana od Gosi informacja, że Piotr, pod wpływem którego serce dziewczyny zapałało miłością, działa na niekorzyść jej domu dodatkowo skomplikowała sprawę. Ten, którego pokochała, stał się wrogiem. Pielęgnowana nienawiść zaślepiła Kornelię, budząc masę złych emocji, unieszczęśliwiając. Autorka przewidziała jednak optymistyczne zakończenie. Jakie? Po odpowiedź odsyłam do książki.

Cztery pory lata jest również opowieścią o prawdziwej przyjaźni. Naprawdę wzruszające jest to, jak Kornelia, Dorota, Iga i Gosia potrafią się wspierać w różnych sytuacjach życiowych. Każda z dziewczyna jest inna, każda ma własne życie i problemy, a jednak potrafią znaleźć płaszczyznę porozumienia. Oczywiście przyjaźń opisana jest z punktu widzenia głównej bohaterki, więc jej obraz nie jest obiektywny, ale na pewno prawdziwy. Zastosowanie narracji pierwszoosobowej ukazuje więź, łączącą dziewczyny od wewnątrz. Kornelia nie zazdrości przyjaciółkom, nie obgaduje ich, nie złorzeczy. Czasem jest na nie zła, ale nie na tyle, żeby używać epitetów czy złośliwości, nigdy nie posuwa się do obgadywania i zawsze stara się zrozumieć ich postawę. I tego samego doświadcza. Nie oznacza to jednak bezkrytycznego podejścia. W prawdziwej przyjaźni najważniejsza jest bowiem szczerość, chociaż czasem boli.

Renata Górska w piękny sposób nakreśliła również scenerię, w której umieściła fabułę. Czytelnik może ją sobie wyobrazić, może poczuć zapach trawy, usłyszeć szum wiatru czy uderzenia pioruna, a nawet przeżyć z bohaterką chwile zachwytu nad pięknem przyrody oraz zgrozy, kiedy ciska gromami i smaga deszczem. Obrazy w Czterech porach lata są niezwykle plastyczne, ciepłe, pokazują, jak wielką miłością bohaterka darzy opisywane miejsca. Tym samym autorka przybliża czytelnikowi nie tylko miejsce akcji, ale również samą Kornelię, jej wrażliwość na piękno świata.

I jeszcze kwestia tytułu. Książka jest podzielona na cztery rozdziały. Pierwszy, Piaskiem w oczy, ukazuje tę kapryśną, młodą jeszcze część lata, która potrafi zaskoczyć chłodem. Podobnie Kornelia zostaje zaskoczona i przytłoczona niemiłymi wiadomościami. Kolejny rozdział, Wielobarwność, to czas, kiedy lato zachwyca kolorami, zapachami, a jednocześnie wprowadza pewien chaos. Dla bohaterki jest to czas szukania sposobu na rozwiązanie problemów, wybierania tego, co jej zdaniem słuszne i właściwe. W trzeciej części powieści, Kaprysy nieba, Kornelia traci kontrolę nad losem. Podobnie jak nie można dyskutować z piorunami i lejącym się z nieba żarem, tak ona nie potrafi zatrzymać nakręcanego przez siłę wyższą biegu wydarzeń. Musi się im poddać. I ostatnie pora, Narodziny motyla, odsłania prawdziwą, wrażliwą, ciepłą, chociaż bardzo poranioną osobowość bohaterki. Dziewczyna wcale nie jest twardą singielką, ale delikatną, młodą kobietą. Ciepło miłości sprawia, że u jej ramion wyrastają barwne skrzydła motyla.

Komu polecam Cztery pory lata? Wszystkim, którym się wydaje, że problemy ich przytłaczają. Tym, którzy chcę zobaczyć, że prawdziwa przyjaźń pomiędzy kobietami jest możliwa. Tym, którzy mają ochotę przeżyć chwile radości, wahań, smutku i euforii wraz z fikcyjnymi bohaterkami. I ostatecznie tym, którzy chcieliby zwyczajnie przeczytać dobrą powieść, taką, co porusza, wzrusza, zostaje w pamięci na długo. Życzę przyjemnej lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)