Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 20 kwietnia 2012

Dres i opowieść jego życia





Autor: Piotr Sender
Tytuł: Bóg nosi dres
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2011


Bóg nosi dres jest debiutancką powieścią Piotra Sendera. Tytuł, połączony z mroczną okładką, na której dominują „złe”, niosące niepokój oczy przyciąga niczym magnes, a jednocześnie budzi coś w rodzaju tajemniczej obawy przed tym, co jest zapisane na kartach książki. A sam tekst? Uzależnia już od pierwszego zdania. Wciąga niczym nałóg, nie pozwalając oczom przestać ślizgać się po literach. Poddałam się tej sile. Zaczęłam czytać po południu, skończyłam nad ranem, cały dzień chodziłam jak w innym wymiarze nie tylko z niewyspania.

Bóg nosi dres jest ironiczną opowieścią o życiu dresiarza. Jest on typowym przedstawicielem tejże grupy społecznej. Lubi wypić, dużo, często, bez okazji, ceni sobie siłę mięśni, prawo pięści uznaje za jedyne warte poważania. Ma dziewczynę, cukierkową, śliczną, trochę plastikową. I wydawać by się mogło, że wszystko jest jasne. Nic z tych rzeczy. Pod maską dresiarza kryje się bowiem wrażliwy, empatyczny chłopak, który miał trudne dzieciństwo, wiele w życiu wycierpiał, a jednak nie zatracił siebie. Dres i kamienna twarz twardziela są barierą, odgradzającą bohatera od cierpienia, ran, zadanych małemu chłopcu przez najbliższych, maską kryjącą wrażliwość.

Pierwszoosobowa narracja wymusza szczególny, ironiczno-wulgarny styl. Nie ma więc w powieści kwiecistych opisów, pięknego języka ani zachwytu nad światem. Jest za to prostota przekazu, jasne, precyzyjne słowa, doskonale kreślące emocje i otoczenie. Pewna dosadność wypowiedzi urealnia bohatera i jego przeżycia. Nie ma jednak wątpliwości, że język jest stylizowany na mowę dresiarza, nie jest bowiem przesiąknięty wulgaryzmem, jak by było w przypadku zarejestrowania wypowiedzi typowego dresiarza. Wulgaryzm wynika z konieczności i jest częścią świadomych zabiegów autora.

Bóg nosi dres jest również poruszającą opowieścią o życiu dziecka, które nie dostało miłości, rodzinnego ciepła, bliskości. Wszelkie zachowanie dorosłego bohatera są zdeprymowane przez przeszłość, mają w niej swoje uzasadnienie. Zastosowana przez Sendera retrospekcja pozwala czytelnikowi lepiej rozumieć wybory bohatera, polubić go i uniknąć jednoznacznej, negatywnej oceny postaci.  Sama łapałam się na tym, że współczułam dresiarzowi, a jego wybory, chociaż może niesłuszna moralnie i niezgodne z zasadami, panującymi w społeczeństwie, były dla mnie w pełni uzasadnione.

Lektura powieści Bóg nosi dres na pewno nie sprawiła, że pokochałam dresiarzy, ale teraz myślę o nich nieco inaczej. Nie są to już ludzie z marginesu, a ludzie, którzy pogubili się na drodze, zwanej życiem. Jeśli miałabym polecić książkę konkretnej grupie czytelników, to na pewno będą to osoby, które mają odwagę zmieniać sposób, w jaki patrzą na świat i postrzegają spotykanych na ulicy ludzi.

Wbrew pozorom Bóg nosi dres nie jest tekstem łatwym, niesie ze sobą wielki bagaż emocjonalny i psychologiczny, który nadaje powieści inny wymiar i głębię, charakterystyczną dla naprawdę wartościowych dzieł literackich. Warto przeczytać powieść i pozwolić, aby wniknęła w najtajniejszy zakamarek wrażliwości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)