Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Dawno temu w Wiślech...





Autor: Maciej Gorywoda
Tytuł: Moim kolorem będzie czerwień
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Opowiadania
Wydawnictwo Self Publishing


O Macieju Gorywodzie nie napisze nic. Poza tym, że zapukał do mnie pewnego dnia na maila z prośbą o zrecenzowanie opowiadania Moim kolorem będzie czerwień. Pewnie gdyby nie ten krok, nigdy nie zapoznałabym się z żadnym z jego utworów i byłaby to naprawdę duża strata. Dla mnie, oczywiście.
Akcja opowiadania Moim kolorem będzie czerwień rozgrywa się Trzcinicy, wczesnosłowiańskim grodzie, położonym na zachód od Jasła. Jest IX wiek naszej ery, Polska jeszcze nie istnieje, a mieszkańcy tych terenów żyją zgodnie z własnymi prawami, niezależnie od księcia Polan i władców Wielkiej Morawy. I chociaż miejsce i czas akcji są dokładnie określone, nie ma ono wielkiego wpływu na akcję, która niestety, a może stety, z historią nie ma nic więcej wspólnego.

Do wsi, w której mieszka Mikołaj wraz z rodziną przybywają wędrowcy: dziwnie milczący mężczyzna oraz ciężarna kobieta.  Jest zima, mróz, potrzebują pomocy. Znacie tę historię? Nic z tych rzeczy. Nie o przybyszów bowiem chodzi. Mikołaj ma czworo dzieci, troje własnych i jedno, Anielę, przysposobione. Dziewczynka różni się od przybranego rodzeństwa i mieszkańców wioski kolorem włosów, nie jest, jak wszyscy, blondynką, ale brunetką. Czarownica? W sumie dlaczego nie, przecież to IX wiek, każda inność oznaczała od razu posiadanie mocy nadprzyrodzonych. Kim byli wędrowcy i jaką rolę w ich historii odegrała Aniela? A tu zaczyny się już wątek typowo fantasy z wilkołakiem w roli głównej. Nic więcej nie powiem. Zapraszam do lektury opowiadania.

Moim kolorem będzie czerwień jest opowieścią o uczuciu wyobcowania, towarzyszącemu Anieli. Nie jest ono jednak toksyczne, nie niszczy osobowości dziewczynki, przeciwnie, inspiruje do przemyśleń, budzi spryt, inicjuje wydarzenia, na które na pewno nie poważyłaby się zwykła dziewczynka. Jest to również opowieść o sile, które mieszka w każdym człowieku, należy ją tylko odkryć i umiejętnie wykorzystać.

Maciej Gorywoda debiutuje opowiadaniem Moim kolorem będzie czerwień i, moim zdaniem, jest to debiut nieźle rokujący. Na pewno przypadnie do gustu miłośnikom fantasy oraz tym, którzy lubią, kiedy w literaturze są potwory. Mam nadzieję, że o autorze jeszcze usłyszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)