Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

sobota, 23 lutego 2013

Niebanalna starsza pani





Autor: Maria Ulatowska
Tytuł: Przypadki pani Eustaszyny
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Prószyński i S–ka
Rok wydania 2012


Maria Ulatowska zadebiutowała w 2011 roku powieścią Sosnowe dziedzictwo. Później były Pensjonat Sosnówka i Domek nad morzem. W 2012 ukazały się kolejne dwie powieści autorki, Przypadki pani Eustaszyny oraz Kamienica przy Kruczej. Muszę przyznać, że miałam wątpliwości, czy Przypadki pani Eustaszyny okażą się powieścią dla mnie. Wiedziałam bowiem, że jest to opowieść o losach pani w wieku mojej babci, więc czymże mogłaby zainteresować? Znałam jednak poprzednie powieści Ulatowskiej, chyba zatem dlatego również ta budziła ciekawość. Wypożyczyłam więc książkę z biblioteki i zaczęłam czytać tak trochę od niechcenia. I… I pochłonęło mnie na amen.

Tytułowa pani Eustaszyna, a właściwie Jadwiga Krzewicz–Zagórska, jest osobą nieco despotyczną, lubi mieć ostatnie zdanie, decydować o życiu najbliższych, być najważniejsza w życiu rodziny i przyjaciół. Może nie jest to zachęcający opis bohaterki, ale jeśli dodam, że potrafi ona załatwić każdą sprawę, zawsze dba o dobro najbliższych, a popełnione błędy stara się naprawić, gdyż ma dobre, wrażliwe serce, to na pewno łatwiej ją polubić. Posiada też poczucie humoru, którego brak wielu młodym ludziom oraz stara się być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami technicznymi. Posługuje się więc komputerem, korzysta z Internetu, lata samolotem, wciąż modernizuje mieszkanie. Oczywiście, że jej zachowaniu towarzyszą małe lub większe dziwactwa, ale dzięki temu jest postacią charakterystyczną i charakterną. Kocha Adama Małysza, co roku jeździ na Jarmark Dominikański oraz nie znosi nudy i bezczynności. Zawsze ma też wiele do opowiedzenia, dlatego wraz z przyjaciółką, Oleńką, zabiera się za pisanie powieści.

Ulatowska w Przypadkach pani Eustaszyny opisuje wiele zabawnych, trudnych, a nawet bolesnych epizodów z życia bohaterki. Pozwala nam też bliżej poznać Marcelinę, bratanicę męża Eustaszyny, która zapewne w przyszłości będzie równie żywiołową panią, gdyż już przejęła pewne zachowania ciotki. Marcelina urasta więc do rangi drugiej ważnej bohaterki powieści i to właśnie ona odgrywa pierwsze skrzypce w bardzo współczesnym wątku romansowym, który przewija się przez całą powieść.

Obok zaborczych, silnych charakterów kobiecych bardzo blado wypadają sylwetki męskie. Sam Eustachy, mąż pani Eustaszyny, jest potulnym, całkowicie zależnym od żony mężczyzną, który najchętniej czytałby pracę w wygodnym fotelu i o nic więcej się nie martwił. Mało skomplikowany jest też kardiolog, który uwiódł Marcelinę. Typ podrywacza, bez rokowania na zamianę podejścia do kobiet i życia. Odrobiną charakteru wykazał się jedynie Jerzy, drugi z adoratorów Marceliny, ale i jego osobowość została przytłumiona przez postaci kobiece. Może jednak właśnie o to chodziło, żeby panów pokazać jedynie jako dodatek do życia, niezbędny, ale jednak tylko dodatek. Swoją drogą, gdyby pani Eutaszyna miała męża o silnym charakterze, wojny domowe oraz próby sił byłyby na porządku dziennym, a przecież nie o tym miała być powieść.

Styl Ulatowskiej jest lekki, zabawny, miły w czytaniu. Czasem miałam wrażenie, że oto sama autorka siedzi obok mnie i opowiada historię pani Eustaszyny. Niemal widziałam jej mimikę, podświadomie odpowiadałam na pytania retoryczne, nieustannie wybuchałam śmiechem. I nawet jeśli Przypadki pani Eustaszyny to powieść, służąca jedynie zabawieniu czytelnika, warto ją przeczytać, żeby chociaż na chwilę zapomnieć o problemach codzienności. Czyż nie po to są książki, żeby zabierać nas w inny, nierealny, bo zbyt prosty i idealny świat? Jedni lubią czytać o demonach, inni o… demonicznych starszych paniach.

Przypadki pani Eustaszyny to powieść idealna na chandrę, ciężki dzień czy długą chwilę w przychodni NFZ. Gwarantuje wprawienie w doskonały humor. A co z moimi strachami i obawami? Przestały istnieć.

__________________
Inne tego autora:
1.Sosnowe dziedzictwo
2. Pensjonat Sosnówka
3. Domek nad morzem
4. Kamienica przy Kruczej
5. Całkiem nowe życie
6. Prawie siostry

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię czytać, ale choc do książki "Przypadki pani Eustaszyny" podchodziłam dwa razy, to nie potrafię się nią zainteresować. Jest dla mnie nudna, typ opisywanych historii - oklepany i znany. Ale to moja opinia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)