Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Być człowiekiem w nieludzkich czasach



Autor: Maria Ulatowska
Tytuł: Kamienica przy Kruczej
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo  Prószyński i S-ka
Rok wydania 2012


Maria Ulatowska zadebiutowała w 2011 roku powieścią Sosnowe dziedzictwo i od razu podbiła serca czytelników. Dzisiaj nie można jej już nazwać debiutantką, gdyż ma na swoim koncie pięć wydanych książek, a to nie koniec. Kamienica przy Kruczej nie przypadkiem trafiła w moje ręce. Znam poprzednie dzieła autorki, wiedziałam więc, że czasu spędzonego na lekturze nie będę mogła nazwać zmarnowanym.

Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie w latach 1937 – 2001. Życie mieszkańców jest podporządkowane wydarzeniom historycznym oraz zmianom, które zachodziły w tym czasie w kraju. Czytelnik poznaje Szymona Kornbluma, Polaka żydowskiego pochodzenia, wspaniałego ortopedę, który postanawia założyć rodzinę. Jego wybranką jest Magdalena Krzeszewska. Na drodze do szczęścia zakochanych nie stają ani działania antysemickie ani religia. W 1940 roku na świat przychodzi ich córka, Antonina. Lęk o dobro dziecka nakazał rodzicom oddanie go pod opiekę sąsiadom. Dziewczynka dorasta więc w domu państwa Ostaniekich, których traktuje jak rodziców. O tym, kim byli jej biologiczni rodzice dowiaduje się w wieku dziesięciu lat. Jest Polką, katoliczką, ale płynie w niej krew żydowska i wcale się jej nie wstydzi. W kamienicy przy Kruczej 46 poza Kornblumami i Ostanieckimi mieszkali również państwo Tarnowscy, którzy zostali zastrzeleni za działalność konspiracyjną. Osierocili syna, Piotra. Chłopiec jako szesnastolatek wkracza w życie organizacji konspiracyjnej, bierze udział w powstaniu warszawskim, a później zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego. Wraca jednak na Kruczą, gdyż tak jest jego dom, jego miejsce na ziemi.

Kamienica przy Kruczej jest opowieścią o losach ludzi, którym przyszło żyć w czasie drugiej wojny światowej, doświadczyć lęku o jutro, głodu, niepewności, a później przyglądać się zmianom, zachodzącym w Polsce. Pomimo trudnych doświadczeń oraz świadomości, że oto ich świat, znany, bezpieczny, zniknął bezpowrotnie, potrafią kochać, mają dość siły, żeby przygarnąć pod swój dach cudze dziecko, nawet jeśli jest ono potomkiem Niemca i owocem gwałtu. Ludziom, oczywiście, towarzyszą zwierzęta, które również muszą się odnaleźć w świecie opanowanym przez wojnę, przeżywają ból po stracie właścicieli. Psy i koty podczas wojny również były ciężko doświadczane, chociaż może się to wydawać mało znaczące w obliczu ludzkiej tragedii. Myślę jednak, że warto o tym pamiętać i bardzo się cieszę, że w Kamienicy przy Kruczej poruszono ten wątek.

Ulatowska w piękny sposób pokazała, jak wyglądały losy ludzi dotkniętych wojną, co przeżywali po wyzwoleniu, jaki wpływ na ich życie miały zmiany ustrojowe w Polsce. Kamienica przy Kruczej nie jest bowiem opowieścią o wielkich bohaterach, którzy mieli wpływ na historię oraz losy kraju. Nie jest kolejną książką, wychwalającą pod niebiosa heroizm Polaków, ich męstwo oraz waleczność, ale historią ludzi, którzy byli tylko pionkami w grze. Nie mieli żadnego wpływu na losy ojczyzny, ale musieli się odnaleźć w nowej rzeczywistości, zachowując człowieczeństwo. Kamienica przy Kruczej jest powieścią o tym, jak żyć i nie zatracić siebie, nie wstydzić się swoich czynów, słów, wyborów. Nieważne w jakich czasach, ważne z jakim nastawieniem do świata i drugiego człowieka.

Bardzo lubię historie, których fabuła toczy się w małej, jasno określonej społeczności, a za taką na pewno można uznać mieszkańców jednej kamienicy. Społeczność Kruczej 46 tworzy jedną, wielką, kochającą się rodzinę. Wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich, zawsze gotowi nieść pomoc i wsparcie. Kiedy czytałam powieść Ulatowskiej, zaczęłam nawet trochę żałować, że sama nie mieszkam w bloku i nie mam takich sąsiadów.

Kamienica przy Kruczej Marii Ulatowskiej nie jest powieścią historyczną. Bohaterowie oraz ich losy są fikcyjne, ale akcja została oparta na opowieściach prawdziwych, odpowiednio przez autorkę zmienionych i ubarwionych. Lekturę polecam głownie osobom, które lubią książki mocno osadzone w rzeczywistości historycznej.
___________________
Inne tego autora
1. Sosnowe dziedzictwo
2. Pensjonat Sosnówka
3. Domek nad mirzem
4. Przypadki pani Eustaszyny
5. Całkiem nowe życie
6. Prawie siostry

5 komentarzy:

  1. Tym razem niestety nie dla mnie, nie przepadam za książkami, gdzie akcja rozgrywa się w czasach drugiej wojny światowej i jest bardzo mocno z tymi czasami powiązana. Aczkolwiek recenzja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie wszystko jest dla wszystkich :)

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo lubię historię z okresu II wojny światowej i książki, których akcja toczy się w owym czasie. Styl pisania pani Marii jest mi obcy, ale nie ukrywam, że mam ochotę sięgnąć po jakąś pozycję napisaną przez Nią. Może to być "Kamienica przy Kruczej", bo widzę po Twojej recenzji, że książkę warto przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl Marii Ulatowskiej jest lekki, trochę gawędziarski, może nieadekwatny do poruszanej problematyki, ale przez to czyni ją lepiej przyswajalną. A książkę warto przeczyłaś, to na pewno. :)

      Usuń
  3. Przyznaję, że nie znam tej autorki, ale tematyka książki mnie zainteresowała, więc niewykluczone, że skuszę się na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)