Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

niedziela, 19 maja 2013

Kobieco. To znaczy jak?




Autor: Renata Kosin
Tytuł: Mimo wszystko Wiktoria
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2012


Renata Kosin zadebiutowała zbiorem scenariuszy napisanych dla młodzieżowej grupy teatralnej, z którą kiedyś pracowała. W 2011 zwyciężyła w II Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Podróże bez granic”. Jest autorką powieści Mimo wszystko Wiktoria oraz Bluszcz prowincjonalny. Kiedy wśród zapowiedzi wydawniczych zobaczyłam okładkę Mimo wszystko Wiktoria, wiedziałam, że kiedyś sięgnę po tę książkę, choćby po to, żeby sprawdzić, czy treść jest równie urocza. Sięgnęłam, przeczytałam i nie żałuję. Już wyjaśniam, dlaczego.

Powieść opowiada o losach czterech kobiet, które dzieli bardzo wiele, a łączy przyjaźń. Niby mało, ale bardzo wiele. Pozornie każda z bohaterek jest szczęśliwa, lecz życie żadnej nie jest usłane różami. Zuzanna, żona adwokata, prowadzi Dom Publiczny dla Pań, w którym odbywają się kursy z robótek ręcznych. Jest osobą serdeczną, trochę szaloną, szybko zaskarbia sobie ludzką sympatię, wie jednak, że nigdy nie będzie w pełni szczęśliwa, gdyż nigdy nie zostanie matką. Gabriela sama wychowuje nastoletnią córkę i pomimo tego, że wydaje się być osobą niezależną, spełnioną zawodowo, ustabilizowaną, czuje się samotna. Edyta jest szczęśliwą żoną i matką, ale straciła pracę, a znalezienie nowej, kiedy ma się sześciomiesięczne dziecko nie należy do zadań najłatwiejszych. Michalina zaś boryka się z chorobą, której tajemnica zostaje rozwiązana dopiero na końcu powieści, więc jej nie zdradzę. Jedno jest pewne, każda z bohaterek Mimo wszystko Wiktoria doświadczyła w życiu nie tylko szczęścia, poznała również smak goryczy, rozczarowania i cierpienia. Dzięki temu są postaciami niezwykle wiarygodnymi.

W XXI wieku Kosin napisała powieść, w której próbuje zdefiniować słowo kobiecość. Wbrew pozorom właśnie we współczesnym świecie nie jest to zadanie łatwe. Nie chodzi bowiem jedynie o znalezienie bezdyskusyjnych cech wspólnych, typowych dla płci i postawienie ich w opozycji do męskości, ale o odkrycie złożoności charakterów, sposobu rozumowania, motywów, kierujących życiowymi wyborami, a przede wszystkim o rozróżnienie cech narzuconych przez kulturę i społeczeństwo od tych naturalnych. Każda z bohaterek Mimo wszystko Wiktoria jest inna, każda ma inne cele życiowe, ale każda jest na swój, jedyny, niepowtarzalny sposób kobieca. Na przykład wysoka, korpulentna pani Melania z dużymi rękami, którymi robi delikatne, koronkowe cudeńka, potrafi rumienić się pod wpływem komplementów. Kobiecy nie znaczy gorszy od męskiego, ale zwyczajnie inny i tylko akceptacja siebie oraz swojej natury pozwala na bycie szczęśliwym. Nie ma sensu za wszelką cenę dążyć do nieuchwytnego, preferowanego przez społeczeństwo ideału, wystarczy zaakceptować siebie i swoją naturę. Kosin na przykładzie nastoletniej córki Gabrieli, Julki, pokazała proces stawania się kobietą, odkrywania uroków noszenia sukienek, butów na obcasie oraz podkreślania urody za pomocą odpowiednio dobranej bielizny.

Pomimo tego, że bohaterki Mimo wszystko Wiktoria wiele w życiu doświadczyły, potrafią czerpać radość z rzeczy małych, mają w sobie odrobinę szaleństwa, cieszą się życiem. Jednego im jednak odmówiono, żadna z nich nie została wykreowana na naiwną dziewuszkę ani pustą, śliczną lalkę. Nawet pięcioletnia Laura jest dzieckiem rezolutnym i mądrym, a nastoletnia Julia potrafi zaskoczyć dojrzałością podejmowanych decyzji. Kobiecy w XXI wieku nie znaczy więc głupi, życiowo nieporadny, ale nie znaczy też ponury czy stateczny.
Mimo wszystko Wiktoria jest również powieścią o przyjaźni na dobre i na złe. I o tym również należy pisać właśnie dzisiaj w XXI wieku, kiedy każdy skupia się wyłącznie na sobie i swoich problemach, a zjawisko empatii uznawane jest ze głupotę. Zuzanna, Gabriela, Michalina i Edyta potrafią się wspierać w każdej sytuacji, a kiedy nie można pomóc, po prostu są obok, samą obecnością dodając otuchy. Nie sztuką jest być przy kimś szczęśliwym, sztuką jest dzielić nieszczęścia z kimś, kto nie chce współczucia i pocieszenia. Kosin opisała przyjaźń dojrzałą, opartą na szczerości oraz zaufaniu, sprawdzoną, autentyczna. Nie wynika ona z potrzeby chwili, ale z niezwykle silnej więzi międzyludzkiej. Nie jest oparta na ploteczkach, nie polega na obgadywaniu innych, ale na serdecznym uczestnictwie w życiu drugiej osoby; mówieniu prawdy, nawet tej przykrej; na akceptacji.

Kosin napisała powieść bardzo autentyczną, pełną prawdy o ludziach, trochę radosną, trochę smutną, często wzruszającą, a niekiedy irytującą. Czytając o losach bohaterów, miałam wrażenie, jakbym zaglądała przez okna sąsiadów, uczestniczyła w ich życiu. Ani na chwilę nie byli mi obojętni, chętnie wzięłabym udział w prowadzonych przez nich dyskusjach, wybrała się z nimi na zakupy, do salonu SPA albo na kurs frywolitkowy. Na pewno są warci poznania, do czego z premedytacją namawiam.
______________
Inne tego autora: Bluszcz prowincjonalny

4 komentarze:

  1. Czuję się zachęcona taką pozycję, z wielką przyjemnością poznam bohaterki i ich losy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam niedawno "Bluszcz prowincjonalny" i bardzo miło wspominam pierwsze spotkanie z twórczością R. Kosin.
    Książkę "Mimo wszystko Wiktoria" również zamierzam przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "Bluszcz" się szykuję, ale jeszcze nie mam. A "Wiktorię" polecam, bo warto. :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)