Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 24 maja 2013

Misja - pozostać człowiekiem




Autor: Anna Rybkowska
Tytuł: Odszedł ode mnie
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo MWK
Rok wydania 2013


Anna Rybkowska jest autorką powieści Nell; Jednym tchem oraz Zwolnij kochanie – trylogii opowiadającej o miłości Natalii Skowrońskiej i Williama Barowa. Odszedł ode mnie to najnowsza książka autorki, skupiająca się na zupełnie nowych bohaterach, poruszająca inną tematykę, ale styl pisania, sposób budowania emocji oraz styl opowieści jest równie ciekawy.

Bohaterką Odszedł ode mnie jest Beata, kobieta, której mąż po dwudziestu latach małżeństwa postanowił spróbować, jak smakuje życie nieco szalone. Niczego więc nie tłumacząc, zostawia żonę z trójką dzieci. Beata przechodzi załamanie nerwowe. Nie potrafi sobie poradzić ze sobą, utrzymaniem rodziny oraz natłokiem myśli. Traci pracę. Nawarstwienie trudnych sytuacji sprawia, że konieczna jest pomoc psychiatry, który diagnozuje depresję. Pisanie ma pomóc w terapii, dlatego powstaje powieść Na strunach grzechu. Beata, spisując historię dwudziestoletniej Melisy, nabiera dystansu do własnego życia, niejako je oswaja, dzięki czemu staje się silniejsza. A czytelnik? Czytelnik zagłębia się w tym dziele, pochłaniając je jak świeże bułeczki na śniadanie. O tym już jednak każdy musi się sam przekonać. Zapraszam do lektury książki.

Rybkowska zastosowała znany schemat powieści w powieści. Tekst można czytać jako całość, można też osobno poznawać losy Beaty, osobno Melisy. Wiadomo jednak, że danie jest wykwintne tylko wtedy, kiedy łączy w sobie wiele składników. Dlatego sama powieść jest ciekawsza, jeśli smakuje się ją tak, jak podała autorka. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że temperamentna, pełna sprzeczności i wypełniona emocjami osobowość Melisy niejako dopełnia charakter Beaty. A może jest obrazem tego, jaka bohaterka była kiedyś? Trochę nieokrzesana, niecierpliwa, nie zawsze wiedząca, czego chce, ale wrażliwa i dobra. Prawdopodobne jest również, że Beata chciałaby by mieć taką siłę jak Melisa. Zresztą, interpretacji, w jaki sposób wiążą się te dwie bohaterki, może być naprawdę wiele. Jedno jest pewne, obie postaci są warte poznania.

Odszedł ode mnie jest powieścią, która uwrażliwia na los zwierząt. Pracująca w schronisku Melisa opowiada o traumie, jakiej często doświadczają psy czy koty, bezmyślności i głupocie ludzi oraz pokazuje, że można kochać czworonoga, nawet jeśli choroba wyryła na jego wyglądzie nieodwracalne piętno. Łatwo kochać piękne, zdrowe zwierzę, ale takie w jakiś sposób kalekie już trudniej. Ono jednak również potrzebuje ciepła, miłości, bezpiecznego domu. Beata, za namową córki, Małgosi, zdecydowała się na przygarnięcie kotki z odciętym ogonem i łapą. Rodziny nie stać na leczenie zwierzęcia, ale zapewnienie mu bezpiecznego domu jest ważniejsze od pieniędzy. Małgosia sprzedaje kolekcję płyt zbieranych latami. Nie wiem jak komu, ale mnie taka postawa zaimponowała, pokazała, że w życiu są wartości ważne i ważniejsze, a sposób ich stopniowania stanowi o człowieczeństwie.

Nieważne kim są twoi rodzice ani jaka jest zawartość twojego portfela. Liczy się tylko to, jaki jesteś, co sobą reprezentujesz i jak patrzysz na świat. To kolejna teza, którą Rybkowska stawia i udowadnia w swojej powieści. Bohaterowie dzielą się na biednych i bogatych, a w każdej z tych grup są ludzie skorzy do bezinteresownej pomocy, wrażliwi na krzywdę, niesprawiedliwość, ale też tacy, których najbardziej interesuje jedynie czubek własnego nosa. Ujęło mnie również to, że w Odszedł ode mnie nie ma ideałów. Nawet postaci sympatyczne, dające się lubić potrafią irytować. Jak w życiu. Z przeciwnościami losu można sobie radzić na wiele sposobów, najważniejsze jednak, żeby pozostać wiernym sobie i swoim zasadom, nie stracić szacunku do samego siebie. Nawet jeśli honor jest ostatnią rzeczą, którą się posiada.

Jeśli ktoś ma ochotę zagłębić się w historię trochę nieprawdopodobną, ale możliwą do zaistnienia, na poznanie niebanalnych bohaterów oraz zagłębienie się w lekturze pełnej różnorodnych emocji, dylematów, lęków, ale też radości, polecam powieść Odszedł ode mnie

8 komentarzy:

  1. Rybkowska ciągle czeka na to, abym po nią sięgnął. Zbyt duże stosy mnie przytłaczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też przytłaczają, a dochodzi jeszcze świadomość, że wiele wartych lektury książek dopiero powstanie...

      Usuń
  2. Nawet nie myślałam, że może to być tak ciekawa książka i poruszająca tak istotne tematy- czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, bo naprawdę warto tę ksiązkę przeczytać.

      Usuń
  3. Serdecznie dziękuje za tak wnikliwe i szczere zaopiniowanie mojej powieści. To przykład recenzji, która opowiada o książce, lecz nie opowiada jej samej, bo niestety, często recenzja zdradza treść i niewiele ponadto. A przecież nie na tym polega wyrażanie opinii o przeczytanej powieści. W tym wypadku poznać można "rasowe pióro" recenzentki! Dziękuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię opowiadać o książkach. To daje możliwość życia za każdym razem jako ktoś inny.
      Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
  4. ta książka czeka i na mnie... jestem jej ciekawa niezmiernie, myślę, że jak tylko uporam się ze stosiskami zaległymi wezmę się i za nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu życzę - cierpiąca na jego chroniczny brak.

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)