Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

czwartek, 27 czerwca 2013

Willa - miejsce niewoli


Autor: Magdalena Zimniak
Tytuł: Willa
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo JanKa
Rok wydania 2010


Magdalena Zimniak jest autorką powieści Szlak, Willa, Pokój Marty oraz Jezioro cierni. Spod jej pióra (klawiatury) wyszło również kilka opowiadań. Przyznam, że miałam przed sięgnięciem po Willę pewne obawy. Ponura, mroczna okładka dziwnie mnie niepokoiła. Podchodziłam do książki kilka razy i za którymś z kolei postanowiłam nie myśleć o grafice. Ostatecznie to tylko opakowanie. Po kilku stronach powieść wciągnęła mnie bez reszty. Dziś żałuję, że tak długo zwlekałam z zagłębieniem się w nią. Do rzeczy jednak.

Akcja Willi rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych: w socjalistycznej Polsce, w której przyszło żyć Ewie oraz trzydzieści lat później, w Polsce współczesnej i tu bohaterką jest Marzena. Kobiety mają ze sobą niewiele wspólnego. Ewa wyszła za mąż za człowieka znienawidzonego, aby chronić Maćka, chłopaka, którego kochała ponad własną godność. Jedną decyzją przekreśliła swoją szansę na szczęście. Marzena zaś wyszła za mąż z wielkiej miłości. Dla ukochanego wyrzekła się pracy, przyjaźni, prywatności, ograniczyła nawet kontakty z przybranymi siostrami. Była szczęśliwa. Tak jej się przynajmniej wydawało. Losy bohaterek w dziwny, metafizyczny wręcz sposób splotły się w żoliboskiej willi. Dom był kiedyś własnością Piotra Załęskiego, męża Ewy, a po latach stał się własnością Artura, męża Marzeny. Marzena czuła obecność Ewy, oglądała jej życie w snach, doświadczała go też na jawie. Po zamieszkaniu w willi zmienił się stosunek Artura do żony, a zarazem zmieniło się ich małżeństwo, jakby podświadomie odgrywali role, które narzucał im dom.

Magdalena Zimniak w swojej powieści przedstawiła różne oblicza miłości. Pierwsze jest najbardziej oczywiste. Wynika z przyjaźni, przywiązania, fascynacji, pragnienia szczęścia dla tej drugiej osoby. Takie uczucie łączyło Ewę i Maćka. Ono nakazało Ewie wyrzec się własnego szczęścia i oddać człowiekowi, którego nienawidziła ze wszystkich sił. Zapomniała o sobie dla ukochanego. Podobne, ale nieco inne uczucie połączyło Marzenę i Artura. Ona oddana, gotowa zapomnieć o własnych pragnieniach, marzeniach, pasjach, aby tylko zobaczyć błysk akceptacji i zadowolenia w oczach swojego mężczyzny. On zadufany w sobie, niewolący duszę, ciało, zmysły, otaczający nicią kontroli, ale najbardziej wielbiący siebie oraz swoje potrzeby. Artur jest bardzo podobny do Piotra. Może nie identyczny, ale również niewolący. Miłość w jego wykonaniu wygląda jak spirala szantażu, strachu, intrygi oraz manipulacji, otaczającej kochaną osobę tak mocno, że życie staje się niewolą. Jest jeszcze miłość rodzicielska, która nadaje sens i cel, istnieje pomimo błędów i lęku, bywa niełatwa, niedoskonała, ale niesie ze sobą pragnienie dobra. 

Willa pokazuje niezwykle ciekawe studium psychologiczne bohaterów. Autorka nie boi się podobieństw, na ich tle wyraźniej widać różnice między postaciami. Dwie osoby postawione w do złudzenia podobnej sytuacji, zachowują się inaczej, zgodnie ze swoimi charakterami, poglądami i uczuciami. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik lepiej poznaje bohaterów, rozumie łączące ich uczucia, jest w stanie zrozumieć zachowania.

Niemal każdy z bohaterów Willi jest w jakiś sposób zniewolony. Czasem jest to niewola dobrowolna, jak w przypadku Ewy, czasem nieco przypadkowa, której efektem ma być szczęście, jak u Marzeny. Jnnym razem aparatem zakładającym więzy staje się opinia publiczna, chęć bycia podziwianym, ważnym, najlepszym, jak Piotr czy Artur. Droga do wyzwolenia nie jest łatwa. Przede wszystkim wymaga dużo siły i determinacji. Często nawet śmierć nie zapewnia wolności. Ważne jednak, żeby nie ustawać w walce. Ewa nigdy się nie poddała. Była silna. Dała tę siłę Marzenie, aby mogła wyzwolić nie tylko siebie, ale również ją, Ewę, kobietę gotową zejść do piekła z miłości.

Wolność daje również prawda. Dzięki niej można właściwie zinterpretować własne zachowanie, jak i postępowanie bliskich osób. Człowiek często sam nie jest w stanie poradzić sobie z problemami, udźwignąć piekła rzeczywistości, potrzebuje przyjaciela, kogoś, kto spojrzy z boku, z dystansem, ale życzliwie. Dla Ewy kimś takim był młodszy brat, Kuba. Dzięki niemu nigdy się nie poddała i ostatecznie to on przyczynił się do jej wyzwolenia. Marzena zaś miała Roberta, jedyną osobę, przed którą nie bała się zdemitologizować swojego męża.


O Willi mogłabym pisać jeszcze dużo, ale chyba lepiej będzie, gdy każdy sam sięgnie po książkę. Jeśli zaś miałabym scharakteryzować ją w jednym zdaniu, brzmiałoby ono tak: opowieść o tym, jak skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie oraz jak wyboista bywa droga do szczęścia. Jest to powieść idealna zarówno dla tych, którzy lubią historie nieprawdopodobne, okraszone dreszczykiem emocji, jak i dla fanów prozy psychologicznej. Pozycja na pewno warta uwagi. Polecam.

______________________
Inne tego autora:
1. Pokój Marty
2. Jezioro cierni

4 komentarze:

  1. Zapowiada się nawet ciekawie, z chęcią bym zajrzała do tej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo ciekawa. Polecam, o ile gustujesz w tego typu książkach.

      Usuń
  2. Po Twojej recenzji koniecznie muszę poszukać książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłej lektury. Czekam na relację :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)