Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

środa, 3 lipca 2013

Zmysłowo, erotycznie i nie tylko



Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Szkoła żon
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Filia
Rok wydania 2013


Magdalena Witkiewicz – autorka powieści obyczajowych, wierszyków i jednej książki dla dzieci. Na swoim blogu napisała, że jest analitykiem marketingowym z wykształcenia i pisarką z zamiłowania. Jej książki poprawiają nastrój, zawsze kończą się dobrze, dają czytelnikowi uśmiech. Nie wiem czy wszystkie, ale te, które przeczytałam – na pewno. Miałam przyjemność przeczytać Opowieść niewiernej, Balladę o ciotce Matyldzie, no i Szkołę żon, o której chcę dzisiaj opowiedzieć. Jest to drugi tom Serii z Tulipanem, czyli polskie autorki zmysłowo i erotycznie Wydawnictwa Filia, cyklu przeznaczonego dla dorosłych czytelników.

Julia właśnie rozwiodła się z mężem. Świętuje to wydarzenie z przyjaciółkami w jednym z warszawskich lokali. Niby od niechcenia bierze udział w loterii wizytówkowej i wygrywa pobyt w Szkole żon. Tego samego dnia, śledząc niewiernego męża, do lokalu trafia również Jadwiga. Zachęcona ulotkami reklamowymi oraz rozgoryczona zachowaniem wieloletniego partnera, postanawia zrobić coś dla siebie. Michalina jest kelnerką i dziewczyną Misia. Pragnie spełnić każdą jego zachciankę, dlatego pragnie jechać do szkoły żon. Marta natomiast jest szanowanym prawnikiem. Poświęciła się dla dzieci, zapominając o sobie. Sposobem na rozładowanie stresu jest jedzenie. Nietrudno się domyślić, że niesie to ze sobą znaczny przyrost wagi. Ewelina, właścicielka Szkoły żon, namawia Martę na odpoczynek w swoim hotelu. Cztery kobiety, cztery osobowości, cztery problemy… Czy jedno luksusowe SPA oraz założenia Szkoły żon zdołają im pomóc? O tym już każdy czytelnik musi się sam przekonać.

Szkoła żon jest powieścią erotyczną. Została w niej zaakcentowana zmysłowość, cielesność oraz potrzeba fizycznego spełnienia. Nie ma tu jednak wulgarnych, czysto pornograficznych scen, ale raczej subtelny erotyzm, postawienie na klimat, atmosferę, potrzeby bohaterów. Jedne opisy są więc bardzo zmysłowe, inne smakują malinami, a jeszcze inne działają na wyobraźnię. Czy są dobre? Nie wiem. Niektóre na pewno zatrzymują. Czasem miałam wrażenie, że jest ich za dużo, że są do siebie za bardzo podobne, że spokojnie mogłoby ich nie być albo można by je skrócić. Tyle że wtedy nie byłaby to powieść erotyczna. Przeszkadzało mi podobieństwo tych scen, czasem zbyt pretensjonalny język, szablonowe zachowania bohaterów. Moim zdaniem są to najsłabsze fragmenty Szkoły żon. Autorka nie przekroczyła jednak granicy dobrego smaku, starając się używać słów miłości i zmysłowości. 

Szkoła żon jest powieścią o kobietach, o ich potrzebach, uczuciach, pragnieniach. Nikt nie jest szczęśliwy, jeśli żyje tylko dla innych. Partner, mąż, dzieci, praca, zarabianie… To wszystko jest oczywiście bardzo ważne, ale nie może być sensem i celem. Czasem trzeba pomyśleć o sobie, o własnej przyjemności, pokochać siebie. Dlatego uczennice Szkoły żon mają przede wszystkim zadbać o własne potrzeby emocjonalne, cielesne, duchowe. Nie ma brzydkich kobiet, są tylko kobiety zaniedbane i niewierzące we własną wartość. Ten aspekt powieści Witkiewicz bardzo ładnie podkreśliła. Nawet pięćdziesięciotrzyletnia Jadwiga poczuła się atrakcyjna, kiedy zaakceptowała siebie, zadbała o odpowiednią fryzurę, makijaż, nauczyła się akceptować kobiecość. A co najważniejsze, zrobiła to dla siebie, nie dla męża.

Szkoła żon jest powieścią o trudnych relacjach międzyludzkich, o tym, że zarówno kobiety jak i mężczyźni czasem wchodzą w dziwne, niedające szczęścia związki. Trudno się z nich uwolnić. Często zostawiają rany, odciskają piętno na życiu, niewolą. Witkiewicz opowiedziała nam historie ludzi zranionych, którzy podjęli walkę o szczęście. Nie była ona łatwa, ale na pewno opłacalna. Czasem, żeby zapomnieć i zacząć od nowa ,trzeba spalić za sobą mosty, tak, jak zrobili to Julia i Konrad, a czasem wręcz odwrotnie, należy odbudować relacje z rodziną, jak w przypadku Michaliny. Nie istnieje jedna recepta na życie. O szczęście trzeba walczyć cały czas.

Czuję niedosyt. Jak dla mnie Szkoła żon za szybko się skończyła. Chętnie poczytałabym jeszcze o losach bohaterów. Historia Julii została w pewien sposób domknięta, ale chciałabym się dowiedzieć, jak wygląda życie Michaliny, czy spełniła swoje marzenia, naprawiła relacje z rodziną, co dla niej jest ważne teraz? Bardzo ciekawy jest też wątek Marty oraz jej walki z nadwagą. I jeszcze Jadwiga… Szkoła żon niewątpliwie ją zmieniła. Może kolejna powieść o tych bohaterkach? Nie musi być erotyczna.


Szkoła żon jest lekką, niezobowiązującą lekturą przy której można miło spędzić czas. Idealna zarówno na ponury, chłodny dzień, jak na gorący, letni wieczór. Głównie dla pań, ale polecam też panom, aby poznali potrzeby i dylematy partnerek. Może dzięki lekturze lepiej je zrozumieją?

___________________
Inne tego autora:
1. Ballada o ciotce Matyldzie
2. Opowieść niewiernej
3. Zamek z piasku

8 komentarzy:

  1. Świetna książka, a autorka przygotowuje już dalszy ciąg:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, bo zakończenie książki jednak zostawia niedosyt. Chociaż może to moje spaczenie. :)

      Usuń
  2. Dużo o niej w blogosferze, ale nie do końca mnie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę. Szczerze, to etykietka powieści erotycznej mnie też nie przekonuje, sięgnęłam po książkę, bo dostałam w prezencie. Ale nie żałuję.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na pewno niebanalna i warta uwagi. :)

      Usuń
  4. Ciągle sobie mówię, że muszę w końcu przeczytać tę książkę, ale za każdym razem wpada mi ręce coś innego. Liczę na to, że w najbliższym czasie w końcu mi się to uda :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)