Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Powrót do Malowniczego - Wino z Malwiną



Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Wino z Malwiną
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Sol
Rok wydania 2012


Magdalena Kordel jest autorką ciepłych, zabawnych, chociaż poruszających niełatwą tematykę, powieści obyczajowych.  Wino z Malwiną to trzecia (po Uroczysku i Sezonie na cuda) książka autorki, opowiadająca  o losach Majki, która po rozstaniu z mężem zamieszkała z córką, Marysią, w Malowniczym, miasteczku, położonym w Sudetach. Bohaterka prowadzi pensjonat o nazwie Uroczysko, jest też nauczycielką polskiego w miejscowym liceum.

Tym razem Kordel, ustami Mai, opowiada czytelnikowi historię Malwiny, Niemki, która nie jest Niemką. Przybycie Malwiny do Malowniczego wywołuje niemałe zamieszanie. Okoliczne plotkarki widzą w niej „tę złą”, która przybyła, aby odebrać swoją ziemię. Przeciwko bohaterce są też urzędnicy, nawet burmistrz nie ma ochoty z nią rozmawiać. Maja zaś pozwala Malwinie zamieszkać w Uroczysku, a po poznaniu jej historii, postanawia pomóc w realizacji planu, z jakim przybyła do Malwniczego. Pensjonat zaś tętni życiem. Nagle okazuje się, że dach wymaga remontu, na co, oczywiście, brakuje funduszy. Z niezapowiedzianą wizytą przybywa ciotka, starsza, dystyngowana dama, a Marysia wpada na genialne, ale utrudniające matce życie pomysły. A sama Maja? Dostaje szansę na szczęście i stabilizację życiową. Wydawać by się mogło, że teraz powieść zakończy się już tradycyjnym „i żyli długo i szczęśliwie”… nic z tych rzeczy. Magdalena Kordel w przezabawny sposób wystrychnęła bohaterkę na dudka, a wraz z nią wszystkich mieszkańców Uroczyska oraz, oczywiście, czytelnika.

Piękny w swojej prostocie język, niewymuszone poczucie humoru i lekki styl sprawiają, że Wino z Malwiną czyta się jednym tchem, a uśmiech niemal nie znika z ust. Opisywane wydarzenia same w sobie może nie są zabawne, zostały jednak okraszone solidną dawką optymizmu, komizmu sytuacyjnego oraz pełnymi dystansu do świata, ludzi i siebie komentarzami narratorki. Bo przecież nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, a jeśli jest grzej… wtedy są jeszcze przyjaciele. I chyba właśnie o trym jest powieść, o przyjaźni, zaufaniu, bogactwie, które mieszka w człowieku, wystarczy tylko je odkryć.

Na uwagę zasługuje również bardzo ciekawa kreacja bohaterów. Każdy z nich jest indywidualnością, każdy ma coś do przekazania. Przoduje tutaj tajemnicza Malwina, kobieta wątła, delikatna, ale bardzo silna. Mam wrażenie, że ta postać nigdy nie odsłoniła swojego prawdziwego oblicza, a mimo tego bardzo ją polubiłam. Mistrzowsko została też zbudowała nauczycielka, która ma od września zastąpić Mają w szkole. Jej strój, zachowanie, słowa, podejście do świata i ludzi pasują do siebie niczym elementy układanki, tworząc wartą uwagi całość. Irytującą, zabawną, niekiedy żałosną, ale bardzo ciekawą. Pomimo tego, że bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, doceniam kunszt, z jakim została skonstruowana.

Powieść w odbiorze jest lekka, zabawna i przyjemna, nie znaczy jednak, że porusza frywolną tematykę. Pojawia się tu wątek kilkutygodniowych szczeniąt, które mają zostać uśpione tylko dlatego, że nikt ich nie kupił, a hodowca nie chce oddać za darmo. Kordel ukazuje też, jak działa pozornie niewinna plotka. Nie zawsze są to informacje przekazane ot tak, dla zabawy i zapomniane. Bywa, że uruchamiają mechanizm krzywdzący niewinnego człowieka, mają więc wtedy realny wpływ na jego losy.


Wino z Malwiną jest powieścią idealną na czas letniego wypoczynku. Pozwala się odprężyć, zrelaksować, uśmiechnąć w miłym towarzystwie ciekawych bohaterów. Myślę jednak, że równie sympatyczna w odbiorze pozostanie w pochmurny, jesienny dzień albo w długi, zimowy wieczór. Polecam na poprawę humoru, znakomite lekarstwo na pesymizm.

____________
Inne tego autora: 

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam cały cykl, a Magda Kordel jest tak sympatyczną osobą, że nie dziwię, że przeniosła tę cechę na bohaterów swoich książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorki nie znam, więc trudno mi powiedzieć, ale bardzo możliwe, ostatecznie pomysł na bohaterów nie bierze się znikąd :) Ja już czekam na kolejną powieść. O ile będzie...

      Usuń
  2. Z wielką chęcią przeczytam, bo przy "Uroczysku" mile spędziłam czas, i czuję, po Twojej recenzji, że i ta pozycja przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego, że przypadnie jestem pewna. :)

      Usuń
  3. Lubię tą autorkę :) Zatem chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)