Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 18 października 2013

Czy człowiek może pokonać demony przeszłości? O "Łatwopalnych" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej



Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Łatwopalni
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Filia
Rok wydania 2013


Łatwopalni Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to trzecia powieść Wydawnictwa Filia wydana w Serii z Tulipanem, czyli cyklu powieści zmysłowych i erotycznych pisanych przez polskie autorki. Przypomnę, że jako pierwsza ukazała się powieść Mistrz Katarzyny Michalak, a kolejną była Szkoła żon Magdaleny Witkiewicz. Po Łatwopalnych sięgnęłam, ponieważ Lingas-Łoniewska już wielokrotnie udowodniła, że potrafi pisać wypełnione emocjami sceny erotyczne, a dodatkowo świetnie buduje napięcie między bohaterami. Postanowiłam sprawdzić, jak poradziła sobie tym razem.

Czy mężczyzna z trudną, bolesną przeszłością może na nowo otworzyć się na świat miłości? Odpowiedź na to pytanie pragnie poznać Monika, w której życiu pewnego jesiennego dnia pojawia się Jarek, podróżnik bez swojego miejsca na ziemi. Niespodziewanie pomiędzy dwoma poranionymi duszami zaczyna rodzić się uczucie. I nie jest ono jedynie fascynacją ciałem, niesie w sobie chęć uleczenia ran, poniesionych w przeszłości. Niestety, demony nie próżnują, a los postanawia zadrwić z bohaterów. Jakie tajemnice kryje przeszłość? Czy Monika i Jarek będą szczęśliwi? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w powieści Łatwopalni.

Lingas-Łoniewska stworzyła bohaterów z tajemnicą, czyli takich, jakich lubię najbardziej. Oni nie są papierowi, ale żywi, uczestniczą w prawdziwych dramatach, czują, myślą, cierpią. Są postaciami refleksyjnymi, pełnymi sprzecznych emocji, popełniają błędy i chcą je naprawiać. To mnie w nich urzekło. Pięknie została też nakreślona potrzeba miłości i bliskości drugiego człowieka. Ludzkie odruchy zwyciężają wyrzuty sumienia. W Łatwopalnych miłość oraz prawda mają szansę błyszczeć pełnym blaskiem. Jest to jednak tylko szansa, bo… O tym już musicie przeczytać sami.

Erotyka w powieści nie przysłania problemów bohaterów. Jest to tekst o czymś, a zmysłowość pojawia się jako część życia, niezbędna, ważna, koniecznie potrzebna, ale nie przysłaniająca innych spraw. Świat przedstawiony jest światem normalnych ludzi, może nieco pokiereszowanych, ale żyjących w normalnym świecie. Czytelnik obserwuje zwykłe życie, prawdziwe dramaty, rozumie je, ponieważ ociera się o nie każdego dnia. Dlatego pragnienie cielesnej przyjemności uznaje za coś naturalnego. Sceny erotycznie nie trącą pornografią, są napisane literackim, pozbawionym wulgarności oraz prostactwa językiem. Nic nie jest dosłowne, ale wszystko działa na wyobraźnię i emocje. Chyba właśnie o to chodzi. W Łatwopalnych erotyka, zmysłowość i ludzka codzienność podają sobie ręce.

Największą wadą Łatwopalnych jest finał, który przyszedł za wcześnie. Czytelnik został pozostawiony w próżni, zdezorientowany, z uczuciem niedosytu. Bohaterowie nauczeni uczuć nagle muszą wrócić do swoich skorup, a na ich duszach pozostają kolejne rany. Może nie bez nadziei na uleczenie, ale czytelnikowi już nie jest dane oglądać, jak sobie z nimi poradzą. W powieści zostało też otwartych wiele wątków, które domagają się domknięcia, dopowiedzenia, może nawet rozbudowania. Poza głównymi bohaterami pojawiły się inne ciekawe osobowości, które naprawdę warto poznać. Szkoda, że Lingas-Łoniewska nie pozwoliła im w pełni zaistnieć. Zdecydowanie finał zostawia uczucie niepełności.


Książka jednak zaciekawia, wciąga, jest lekka, napisana w przystępny sposób, chociaż porusza niełatwą tematykę. Idealna na chwilę zapomnienia w długi, jesienny wieczór. Polecam głownie paniom, panowie raczej nie będą zachwyceni lekturą.
____________________
Inne tego autora:
1. Szósty
2. W zapomnieniu
3. Zakład o miłość
4. W szpilkach od Manolo
5. Brudny świat

2 komentarze:

  1. Ciekawa recenzja, a to mnie zaskoczyłaś takim przedstawieniem zakończenia. A książkę oczywiście mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię zakończenia otwarte, ale to jest jakby... hm... przerwaniem powieści przed jej końcem. Tak to widzę.
      Miłej lektury :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)