Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

sobota, 5 października 2013

Odnaleźć siebie. O "Alibi na szczęście"



Autor: Anna Ficner-Ogonowska
Tytuł: Alibi na szczęście
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Rok wydania 2012


Alibi na szczęście jest debiutem literackim Anny Ficner-Ogonowskiej. Jeśli wziąć pod uwagę pozycję książki na listach bestsellerów, to chyba bardzo udanym. Książki ze słowem „szczęście” w tytule intrygowały mnie od dawna, ale dopiero teraz miałam możliwość i czas się w nie zagłębić. Nie żałuję, umiliły mi czas choroby. Przejdę jednak do konkretów.

Hania jest nauczycielką polskiego w jednym z warszawskich liceów. Stara się uchodzić za osobę pogodną, spokojną, zadowoloną z życia, w rzeczywistości zaś jest smutną, pozbawioną marzeń i planów młodą kobietą. Pocieszenia szuka na kartach Romea i Julii, w szumie morza oraz pomarańczowym zachodzie słońca. Niestety, mieszka w Warszawie, więc po wakacyjnym odpoczynku musi pożegnać ukochane morze, matkującą jej panią Irenkę oraz słodką bezczynność. W domu czeka na nią przyjaciółka, Dominika, która swoim temperamentem oraz gadulstwem próbuje zagłuszyć smutki Hani. Pewnego dnia na zebraniu zamiast rodziców krnąbrnego ucznia, pojawia się jego brat. To spotkanie jest początkiem małej rewolucji w życiu Hani. Losowi musi jednak trochę pomóc przedsiębiorcza Dominika i jej niewyparzony język. Czy Hania zdoła odpędzić demony przeszłości? O tym już dowiecie się z powieści Alibi na szczęście.

Książka Ficner-Ogonowskiej jest wypełniona barwami, smakami, zapachami. Świat fikcji żyje, został czytelnikowi pokazany bardzo obrazowo, tak, że może on sobie wyobrazić scenerię i umieścić w niej bohaterów. Czytając, miałam wrażenie, że oglądam zmyślnie wyreżyserowany film. Kolejne kadry przesuwały mi się przed oczami, zapisywały w podświadomości, postacie nagle ożywały, stawały się kimś bliskim, a ich los ważny, istotny.

Osobowości Hani i Dominiki zostały zbudowane tak, jak lubię, czyli na zasadzie kontrastu. Hania jest spokojna, nieśmiała, skromna, zamknięta w sobie; Dominika przebojowa, wypełniona życiową energią, pewna siebie i swojej wartości. Pojawia się też pani Irenka. Przecudowna, ciepła kobieta, która wiele już w życiu przeszła, a jej wiek pozwala mieć zaufanie do doświadczenia. Chociaż jednak twarz pokrywają zmarszczki, w duszy i oczach mieszkają ciepło i młodość. Czytając fragmenty, w których była pani Irenka, miałam wrażenie, że jej pierwowzorem była moja babcia. Właśnie taka powinna być każda babcia: ciepła, serdeczna, dobra, potrafiąca twardo stąpać po ziemi, myśląc jednocześnie o sprawach boskich i pachnąca domowym ciastem.


Powieść Alibi na szczęście dostarcza czytelnikowi chwil radosnych i smutnych, wzrusza, wywołuje uśmiech, raz wprowadza nastrój ożywienia, aby już za chwilę wprawić w zadumę. Idealna powieść na leniwy, długi wieczór pod kocem. Polecam głównie paniom.

_______________
Inne tego autora:
Krok do szczęścia

3 komentarze:

  1. Zachęciłaś mnie do tej pozycji-z przyjemnością przeczytam i poznam losy bohaterek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki za recenzje!

    Przeczytalam ksiazki tej autorki z wielkim wrazeniem! Nigdy nia czytalam tak szybko i w obcym jezyku.
    Uwielbiam taki styl, takie podejscie do postaci bohaterow, do zycia. Zachwycam sie Dominika.
    Bardzo czekam na 5 czesc ksiazki :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)