Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

czwartek, 21 listopada 2013

Łopatą do serca? Tak też można!



Autor: Marta Obuch
Tytuł: Łopatą do serca
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2013
Format książki: Papier, e-book
Ilość stron: 328
Moja ocena: 8/10


Marta Obuch jest fotografem, dziennikarką, poetką i autorką komedii kryminalnych. Spod jej pióra wyszły następujące powieści: Precz z brunetami! (2007), Odrobina fałszerstwa (2008), Diabelska ewolucja (2009) oraz Miłość, szkielet i spaghetti (2012). Łopatą do serca (2013) to najnowsza książka, a zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, więc zostałam mile zaskoczona.

O samej fabule nie mogę napisać za dużo, żeby nie odebrać nikomu przyjemności czytania. Ograniczę się więc do informacji mających zaciekawić. Michalina jest żoną Henryka Skoczylasa, człowieka skąpego i oszczędnego nawet w wyrażaniu uczuć. Obowiązek prowadzenia domowej książki rachunków jest niezwykle irytujący, ale, jak się później okazuje, takie maleńkie dziwactwo jest niczym wobec kłamstw, którymi Michalina została oplątania jak kokonem. Małżeństwo z bossem mafii, zdrada, konieczność zamieszkania z szefem ochrony to jedynie nieliczne przykrości, które spotykają bohaterkę. W pokonaniu ich pomaga jej przyjaciółka, Zuza, osoba szalona, przedsiębiorcza i pełna życiowej energii.

Łopatą do serce jest powieścią wypełnioną doskonałym humorem, nieoczekiwanymi zwrotami akcji, pysznym jedzeniem oraz znakomitą mieszanką smaków, zapachów i barw. Całości dopełniają różnorodni, żywiołowi bohaterowie, często zbudowani na zasadzie przeciwieństwa, ale niepozbawieni cech indywidualnych. W ogóle mam wrażenie, że powieść jest pełna kontrastów. Maleńki i niepozorny Piotrek Marchewka zostaje postawiony w opozycji do wielkiego, umięśnionego Igły. Michalina i Zuza, kobiety eleganckie i pełne szyku, wprost błyszczą niczym gwiazdy w towarzystwie Ryszardy, całkowicie pozbawionej gustu w doborze stroju. Serdeczne usposobienie rodziców Henryka wręcz nieprzyjemnie kontrastuje z podłym charakterem syna, a upodobania do tandetnej sztuki ludowej nijak się mają do naturalnego uroku diamentów. I ostatecznie piękno i uczciwość zostały odgrodzone od brzydoty i fałszu.
W powieści Marty Obuch zakochałam się niemal od pierwszych zdań, a to dlatego, że humorem, stylem oraz lekkością pióra autorka dorównuje twórczości Joanny Chmielewskiej. Barwni, niebanalni bohaterowie zyskali moją sympatię. Szybka akcja o zabarwieniu kryminalnym zaciekawiła. Wątek romansowy dodał fabule niepowtarzalnego smaczku, a obecne niemal w każdej scenie emocje, serwowane powolutku, z każdą chwilą pobudzały apetyt na więcej. Szkoda, że się skończyło. Poczytałabym jeszcze i jeszcze…


Łopatą do serca jest powieścią idealną na poprawę humoru w pochmurny, szary dzień. Żywi bohaterowie oraz komediowy charakter książki na pewno przegonią smutki, a niepowtarzalny klimat utworu na długo pozostanie w pamięci. Lektura równie szalona, jak grafika na okładce, czyli oparta na kontrastach uczuć, barw, smaków i osobowości. Czarno-czerwono-biała… A inne kolory? Też istnieją, ale aby je poznać, odsyłam do powieści.   

2 komentarze:

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)