Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

wtorek, 18 lutego 2014

W sieci. "Blogostan" Joanny Opiat-Bojarskiej



Autor: Joanna Opiat-Bojarska
Tytuł: Blogostan
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2012
Format książki: Papier, e-book
Moja ocena: 6/10


Pisanie i czytanie blogów jest chyba jedną z najpopularniejszych form spędzania czasu w Internecie. Ludzie opowiadają o swoim życiu, oczekując uwagi, zainteresowania, akceptacji, dobrego słowa. To jeden ze sposobów walki z samotnością. Radości i emocje towarzyszące prowadzeniu wirtualnego pamiętnika opisała Joanna Opiat-Bojarska w powieści Blogostan.

Sylwia ma troskliwą, kochającą matkę, chłopaka, pracę. Jest osobą bardzo towarzyską, ale musiała ograniczyć kontakty z przyjaciółmi. Prowadzenie bloga ma zastąpić spotkania z koleżankami, ploteczki. Nie wymaga wychodzenia z domu czy pracy ani tłumaczenia gdzie, z kim i dlaczego tak długo przebywa. Aby wziąć udział w wirtualnej rozmowie, wystarczy mieć komputer oraz połączenie z siecią. Patryk, Mężczyzna Życia Sylwii, jest zimny, myśli tylko o swoich potrzebach, traktuje ukochaną jak przedmiot. Zakochana dziewczyna nie odczytuje sygnałów wyraźnych dla czytelnika już od początku powieści. Patryk i blog stają się całym światem bohaterki. Odrzuca nawet przyjaźń przyrodniego brata, który niespodziewanie poinformował ją o swoim istnieniu.

Blogostan to powieść o zniewoleniu. Sylwia określa siebie jako rybkę, która chce być rekinem biznesu na rynku nieruchomości. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że została złowiona w podstępnie zastawioną sieć. Patryk pozbawił dziewczynę przyjaciół, obrzydzając spotkania z nimi. Uzależnił ją od siebie, umiejętnie grając na uczuciach. Osaczył zazdrością oraz silną osobowością. Szef wykorzystywał ambicje Sylwii. Obietnicami i pochwałami odwracał uwagę od tego, że wynagrodzenie jest wypłacane z opóźnieniem albo wcale. Czytelnicy bloga niemal przywiązali bohaterkę do komputera. Bo przecież musiała sprawdzić, czy ktoś nie dodał komentarza, odpowiedzieć, pomóc, opublikować nowy wpis…

Opiat-Bojarska poruszyła bardzo ważny temat kłamstwa w związku. Czasami miałam wrażenie, że natężenie zdradzających oraz wciąż manipulujących kobietami mężczyzn w powieści jest zdecydowanie za duże. Po każdym bohaterze spodziewałam się najgorszego. Ostatnia rozmowa Sylwii z Patrykiem uświadomiła mi jednak, że to kobiety są odpowiedzialne za krzywdy wyrządzane im przez partnerów. Nie szanując siebie, dają przyzwolenie, żeby nie szanowano ich. A nie można kochać kogoś, kogo się nie szanuje.

Nie wiem, na czym polega fenomen Blogostanu. Pierwsze strony są niby o niczym ważnym, ale sam tekst wciąga i budzi emocje. Komentarze pod postami Sylwii pokazują różne spojrzenie na opisywaną problematykę. Jedne są głupie, inne nic nie wnoszą, ale pojawiają się też mądre głosy. Czytając, zastanawiałam się, dlaczego inteligentna dziewczyna pozwala się okłamywać, nie słucha głosu rozsądku, nie reaguje na rady matki i internetowych znajomych. Chce pomagać innym, ale sobie pomóc nie pozwala. Czekałam, aż w końcu zrozumie, że została poddana manipulacji, zmieni swoje życie. I chyba właśnie to trzymało mnie przy książce, nie pozwalając odłożyć jej na półkę.

Tekst czyta się płynnie i szybko. Jedne fragmenty zmuszają do refleksji, inne są zabawne, a jeszcze inne irytują. Język powieści jest lekki, potoczny. Autorka, niestety, nie uniknęła modnych ostatnio błędów typu ubierać sukienkę czy spojrzeć się na coś. Chociaż może to wina niechlujnej redakcji.


Myślę, że warto wejść w świat Blogostanu i ocenić, co miało bardziej toksyczny wpływ na Sylwię, życie wirtualne czy rzeczywiste.

4 komentarze:

  1. Bardzo pozytywnie wspominam lekturę tej książki: szczególnie przedstawienie uzależnienia od internetu, gdzie realne kontakty z bliskimi są bardzo słabe. Chociaż nie rozumiem jak bohaterka mogła dać się tak traktować w tym "związku".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tego nie rozumiem. Tak się jakoś nakręciła na tego Patryka, że jej klapki na czy spadły :)

      Usuń
  2. Znajomość z twórczością autorki zaczęłam od końca, bo od "Gdzie jesteś, Leno?", ale zamierzam wrócić do wcześniejszych książek. Do "Blogostanu" też. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania, bo "Blogostan" był moim pierwszym spotkaniem z autorką, ale na półce stoi "Klub wrednych matek", więc na pewno nie ostatnią ;) Mam nadzieję, że "Gdzie jesteś Leno" też przeczytam.

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)