Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 14 marca 2014

Amor vincit omnia. O "Oszukanej" Marty Grzebuły



Autor: Marta Grzebuła
Tytuł: Oszukana
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Ebookowo
Rok wydania 2014
Format książki: E-book
Ilość stron: 161
Moja ocena: 7/10


Miłość matki, która jest gotowa na każde poświęcenie dla dobra dziecka, była wielokrotnie opisywana w literaturze. Zapewne dlatego, że jest to uczucie pierwsze, najoczywistsze i nawet jeśli wymaga poświęceń, po prostu istnieje. Musi istnieć, bo dzięki niemu mały człowiek może się prawidłowo rozwijać. Miłość od rodziców jest ważniejsza niż dobra materialne. Daje siłę, stałość emocjonalną, pomaga tworzyć właściwe relacje koleżeńskie i partnerskie. Marta Grzebuła w powieści Oszukana pokazała inne oblicze miłości rodzicielskiej.

Iwona opowiada nam historię swojego życia. W domu rodzinnym nigdy nie dostała ciepła, życzliwości i zrozumienia. Od zawsze czuła się zdominowana przez władczą matkę oraz rodzeństwo. Nic więc dziwnego, że szybko podjęła decyzję o usamodzielnieniu się. Wynajęła pokój w hotelu i podjęła pracę, jednocześnie kontynuując naukę. Świadoma powinności córki względem najbliższych, przez cały czas wspierała rodziców materialnie. Wciąż spotykała się jednak z krytyką, szorstkością i niezadowoleniem ze strony matki. Pewnego dnia Iwona poznała Marcina. Młodzi darzyli się czystym, pięknym uczuciem, które wniosło ciepło i radość w życie bohaterki. Szczęście nie mogło jednak trwać wiecznie. Marcin został powołany do wojska. Dlaczego po wyjeździe nie pisał do Iwony, z którą przecież chciał się ożenić? Czy coś stanęło na drodze ich miłości? A może uczucie zwyczajnie się wypaliło? I dlaczego rodzice traktowali Iwonę surowo, wręcz szorstko? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w powieści.

  Oszukana przyciąga uwagę przede wszystkim autentycznością emocji ukrytych w słowach. Opowieść Iwony jest prawdziwa, boleśnie szczera. Nie ma w niej miejsca na ukrywanie uczuć, szukanie usprawiedliwienia dla wyrządzonej krzywdy. Działania bohaterów zostają przedstawione bez upiększeń i poddane ocenie czytelnika. Autorka w żaden sposób nie wpływa na opinię o zachowaniu rodziców Iwony. Co znamienne, nie robi tego nawet sama bohaterka, chociaż większość narracji jest pierwszoosobowa. Opowiada o emocjach, uczuciach, wpływie postępowania matki oraz rodzeństwa na swoje życie, ale nie mówi co uważa za słuszne. Przeciwnie, wzbrania się przed krytyką, ale nie ukrywa, że została skrzywdzona.

Marta Grzebuła w Oszukanej bardzo ciekawie zdefiniowała słowo miłość. Jest to uczucie trwałe, bardzo silne. Nie może go zniszczyć upływ czasu, postępowanie kochanej osoby ani nawet starania innych ludzi. Ono istnieje. Nie mówię tu jedynie o więzi łączącej Iwonę z Marcinem, ale też o miłości córki do rodziców. Bohaterka zna wady matki i ojca. Wie, że traktują ją niesprawiedliwie, krzywdzą, nawet wykorzystują, a jednak nie potrafi przestać ich kochać. Paradoksalnie to Marcin nauczył ją miłości. Znajomość z nim, chociaż krótka, sprawiła, że Iwona potrafiła obdarzyć uczuciem swoje dzieci, stworzyć im ciepły, pełen rodzinnego ciepła dom.

Powieść poruszająca, wciągająca, pełna tajemnic. Na uwagę zasługuje nie tylko ciekawa fabuła Oszukanej, ale również sposób prowadzenia narracji, budowania napięcia emocjonalnego oraz konstrukcja głównych bohaterów. Iwona jest bardzo ludzka, prawdziwa, ulega słabościom, bywa egoistką, ale nie można jej nie lubić. Marcin natomiast ani na chwilę nie wyszedł z roli mężczyzny – ostoi, chociaż również ma wady. Aby jednak zrozumieć moc nagromadzonych w książce emocji, uczuć i rozterek, trzeba przeczytać Oszukaną. Zachęcam. Naprawdę warto.

Największą wadą powieści jest niechlujność w dopracowaniu redakcyjnym. Za to jednak już nie autorka ponosi odpowiedzialność.
 __________________
Inne tego autora:

4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa , cenię autentyczność w lekturach. Będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja cenię autentyczność w lekturze. Tytuł sobie zapisuję...

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)