Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Tragedia goni tragedię. "Zacisze Gosi" Katarzyny Michalak


Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Zacisze Gosi
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Znak
Rok wydania 2014
Format książki: Papier
Ilość stron: 320
Moja ocena: 3/10


Zacisze Gosi jest drugą częścią Serii kwiatowej autorstwa Katarzyny Michalak, a zarazem kontynuacją Ogrodu Kamili. Po książkę sięgnęłam tylko dlatego, że przeczytałam pierwszą część i zwyczajnie chciałam dostać odpowiedzi na pytania, które zostały we mnie po lekturze. A nie, nie kupiłam jej, bo nie lubię, kiedy autor pogrywa ze mną tak, jak Katarzyna Michalak, czyli zostawia w fabularnej próżni. Pożyczyłam. I już oddałam. Bez żalu zresztą, ale o tym później.

Jak wspomniałam, Zacisze Gosi jest dopowiedzeniem rozpoczętych już wątków. Czytelnik bliżej poznaje Gosię i jej historię, ale mam wrażenie, że to jedynie tło dla opowieści o losach Kamili, Jakuba oraz Łukasza. Kamila, dowiaduje się w końcu, dlaczego ukochany ją porzucił, a później wrócił już w innej roli: jako opiekun, wsparcie, dobroczyńca. Prawda nie jest dla bohaterki łatwa, ale przyjmuje ją zaskakująco dobrze. Musi również zmierzyć się z chorobą Łukasza i odrzuceniem przez jego rodziców. Ale co to dla Kamili? Przecież nie jest już panienką „Przepraszam, Że Żyję”, tylko silną panią prezes małej firmy z ogromnym kapitałem! Pojawia się też nowa postać, Julia, bo przecież na ulicy Leśnych Dzwonków są trzy wille, a Janka wyjechała. Wątek Julii został jednak tylko nieśmiało nakreślony, bo o tej bohaterce ma być osobna powieść.

Z kontynuacjami jest tak, że żeby się udały, trzeba mieć na nie naprawdę dobry pomysł. Nie wystarczy zaciekawić czytelnika i porzucić. Należałoby jeszcze czymś zaskoczyć, opowiedzieć inną, nową, wartą czytania historię. Michalak nie spełniła tego zadania. Po prostu pociągnęła dalej zaczęte już wątki, tworząc z ludzkich losów pasmo tragedii nieśmiało przeplatanych niteczkami szczęścia. Moim zdaniem Zacisze Gosi jest niepotrzebnie przedłużoną fabułą Ogrodu Kamili. Bohaterowie zostali poddani próbom, które tak naprawdę nic ciekawego nie wnoszą. Autorka doprawiła tekst moralizatorstwem oraz nutką feministycznej walki ze skostniałymi poglądami niektórych mężczyzn. Taki zabieg wcale nie dodał powieści walorów literackich czy moralnych, a przyniósł jedynie niesmak. Rozumiem, że należało w jakiś sposób uzasadnić konieczność powstania drugiej części, skoro wystarczyło dopowiedzenie w pierwszej, ale sięgnęła po motywy zbyt oczywiste i oklepane. Nawet sama pointa powieści nie jest autorstwa Katarzyny Michalak, ale Jana Twardowskiego, co niestety nie zostało zaznaczone.

Moje wątpliwości budzi konstrukcja osobowości bohaterów. Jak to możliwe, że w życiu dorosłej kobiety niespodziewanie pojawia się ojciec, a ona tak po prostu mówi do niego „tato, tatusiu”. Na oswojenie się z sytuacją potrzebuje nie kilku miesięcy, ale kilku dni. A może wytrychem do uczuć względem marnotrawnego ojca są jego pieniądze? To z kolei nie pasuje zupełnie do krystalicznie czystej Kamili. Ów tatuś również wchodzi w swoją rolę bardzo pewnie. On jednak miał czas się do niej przygotować, co go nieco usprawiedliwia.

Również elementy, na których została oparta fabuła są bardzo chwiejne. Czy to możliwe, że na skutek zatrzymania akcji serca człowiek traci wzrok, a kolejny szok powoduje, że ów wzrok po prostu wraca? Zapewne prawdopodobne. Tylko jak często się to zdarza? Rzadko. Dlatego wątek jest nierealny, jakby wyciągnięty z jakiegoś melodramatu. Ilość tragedii, w których Kamila traci najbliższych również jest ogromna. W wypadku drogowym najpierw ginie jej matka, kilka lat później ojciec, a ukochany na skutek kolizji ma problemy zdrowotne. Jakaś czarna seria. Oczywiście na polskich drogach giną ludzie, ale żeby na jedną osobę przypadło aż tyle nieszczęść z identycznej przyczyny? Zupełnie jakby autorce zabrakło pomysłu na inne rozwiązania fabularne.


Czy polecam? Ja po tę książkę więcej nie sięgnę. Takie czytadło dla zabicia czasu, bajka dla nieco starszych dziewczynek. Lektura raczej tylko dla tych, którzy przeczytali Ogród Kamili i chcieliby znaleźć odpowiedzi na zawarte tam pytania. Bez pierwszej części Zacisze Gosi nie istnieje. 

____________________
Inne tego autora:
1. Ogród Kamili
2. Wiśniowy dworek
3. W imię miłości
4. Dla Ciebie wszystko

3 komentarze:

  1. Mam wrażenie, że ostatnio Pani Michalak postawiła na ilość, nie na jakość. Jakoś seria kwiatowa nie wydaje mi się zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobne mam wrażenie do Ciebie. Wydaje książki jak fabryka.

      Usuń
  2. hmm ... słyszałam wiele dobrego o tej książce , chyba musze sama się przekonać na swojej skórze :d

    Jeśli masz chwile wpadnij : http://zaczytanamarzycielka8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)