Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

środa, 9 lipca 2014

Zagadki przeszłości. "Tajemnice Luizy Bein" Renaty Kosin

Autor: Renata Kosin
Tytuł: Tajemnice Luizy Bein
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Rok wydania 2014
Format książki: Papier, e–book
Ilość stron: 528
Moja ocena: 9/10


Po Mimo wszystko Wiktoria oraz Bluszczu prowincjonalnym Renata Kosin postanowiła zaskoczyć czytelnika powieścią zupełnie inną. Tajemnice Luizy Bein to książka, w której przeszłość łączy się z teraźniejszością, tworząc jedną historię z losów wielu bohaterów. Każdy człowiek nosi w sercu nie jedną tajemnicę. Postacie stworzone przez autorkę mają ich naprawdę wiele. Odkrywając je przed czytelnikiem, Renata Kosin opowiada dzieje wielu osób, które prawdopodobnie nigdy by się nie spotkały, gdyby nie archeolodzy.

Pewnego dnia w warmińskim miasteczku zostaje odkryte cmentarzysko mnichów, a na nim szczątki kobiety w wianku ze srebrnych róż, trzymającej w objęciach dziecko. Wianek jednoznacznie określa tożsamość kobiety. To owiana lokalną legendą Luiza Bein. Badania wykazują, że dziecko było jej synem. Jak to możliwe, skoro jedyny potomek Luizy doczekał starości? Tę zagadkę usiłuje rozwiązać początkująca dziennikarka, Klara. Jedzie więc do Szwajcarii, aby poznać żyjących członków rodziny Luizy. W taki oto sposób jej losy splatają się z losami Alexa. Oboje próbują rozszyfrować zagadki przeszłości. Jaką tajemnicę skrywa Luiza? Dlaczego akurat Klara zainteresowała się tą sprawą? Oczywiście, że tego nie zdradzę.
Tajemnice Luizy Bein to doskonale skonstruowana powieść z wątkami detektywistycznymi, kryminalnymi, ale także perypetiami miłosnymi, motywami przyjaźni i samotności wśród ludzi. Tu nic nie jest proste, oczywiste, przewidywalne. Autorka zaskakuje czytelnika niemal na każdym kroku, odsłaniając kolejne tajemnice bohaterów. Żywa akcja trzyma w napięciu niemal do samego końca, nie zostawiając miejsca na nudę.

Na uwagę zasługuje również konstrukcja bohaterów. Każdy z nich jest inny, każdy ma zainteresowania, nawyki, wady i zalety. Szczególnie wyraziście Renata Kosin przedstawiła postaci Klary i Alexa. Ich osobliwości są niezwykle barwne, ubogacone cechami irytującymi, zabawnymi, ale też budzącymi podziw. Przede wszystkim są to jednak ludzie inteligentni, myślący, potrafiący wyciągać wnioski i naprawiać swoje błędy. Doskonale się uzupełniają, ale… Nie, nie będą parą. Dwa tak skrajnie różne charaktery stworzyłyby mieszankę wybuchową groźną nie tylko dla otoczenia, ale przede wszystkim dla siebie nawzajem. Te różnice powodują jednak bardzo zabawne sytuacje, wprowadzają do powieści dynamizm, odrywają czytelnika od trudnych zagadek przeszłości, osadzając akcję w świecie współczesnym.

Czytając Tajemnice Luizy Bein zwróciłam jeszcze uwagę na różnice kulturowe Polaków i Szwajcarów. Problematyka ta urasta do osobnego, niezwykle ciekawego wątku powieści. Naprawdę czasami warto spojrzeć na mentalność swojego narodu nieco z boku, poddać go ocenie.


A co z miłością? Renata Kosin podjęła udaną próbę zdefiniowania tego uczucia. Przewija się ono przez karty powieści, pokazując jej różne oblicza. Jakie najbardziej spodoba się Tobie?

8 komentarzy:

  1. Będę mieć ksiażkę na oku, na pewno. Mimo że czytałam Cukiernie pod Amorem, co skończyło się lekkim zniesmaczeniem. Jeśli wystawiłas jej taką ocenę.....
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co ma do tej powieści "Cukiernia pod Amorem"? Inna autorka, zupełnie inna książka, inaczej napisana. Myślę, że łączenie tych pozycji jest nieporozumieniem. :)

      Usuń
  2. Czytałam tylko "Bluszcz prowincjonalny" bardzo mi się podobała ta lektura, z chęcią i do tej zajrzę, skoro autorka pokazuje swoje inne strony. Mała uwaga w temacie posta napisałaś Renat zamiast Renata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zupełnie inna od "Bluszczu". Moim zdaniem lepsza, ale to kwestia gustu.
      Literówkę poprawiłam, dziękuję. Publikowałam z telefonu, bo komputer mi chodzi jak czołg.
      Miłego dnia.

      Usuń
  3. Łączenie przeszłości i teraźniejszości plus tajemnice to mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)