Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Do serca przytul kota.... "Kota lubi, szanuje" Michaliny Kłosińskiej-Moedy



Autor: Michalina Kłosińska-Moeda
Tytuł: Kota lubi, szanuje
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2014
Ilość stron: 212
Format książki: Papier, e-book
Moja ocena:7/10


Znalezienie pracy po studiach, nawet tych najlepszych, zwykle graniczy z cudem. Absolwentom przeważnie proponowane są staże, często bezpłatne, bo co taki młody człowiek potrafi? Czasem umie naprawdę sporo, przeważnie szybko się uczy, tylko trzeba mu dać szansę. Hanka, bohaterka powieści Kota lubi, szanuje takiej szansy nie dostała. Podjęła jednak o nią walkę i zwyciężyła. Nie było jednak łatwo.

Po studiach filozoficznych opuściła dom rodzinny i zamieszkała w odziedziczonym po ciotce mieszkaniu. Spała na materacu, skrupulatnie licząc pieniądze, których było coraz mniej. A musiała przecież wyżywić nie tylko siebie, ale też dwa koty. I chyba o ich egzystencję martwiła się bardziej niż o własną. Mówią, że dobro dane zawsze wraca. Do Hanki wróciło. Troska okazana Rychowi zaowocowała unormowaniem relacji sąsiedzkich, kot zadbał o to, aby CV zostało wysłane do agencji reklamowej, a miłość do zwierząt przyniosła pomysł na biznes oraz pomogła znaleźć mężczyznę życia.

Język powieści jest lekki, stylizowany na potoczny. Nie ma tu patosu, napuszonych zwrotów, kwiecistych opisów, jest słownictwo przeciętnego, młodego Polaka. Narrator opowiada historię w sposób niezwykle dowcipny, przez co staje się bohaterem powieści, jej komentatorem. Tak dobrana warstwa leksykalna pozwala wejść bez reszty w świat postaci, poczuć to, co one, zrozumieć ich położenie. Hanka oraz ludzie, w środowisku których dziewczyna się obraca, stali się niemal realni, namacalni. Mogłam ich sobie wyobrazić, zobaczyć w opisanej przez Michalinę Kłosińską-Moedę scenerii. Idealnie do niej pasowali. A że akcja powieści rozgrywa się na warszawskiej Pradze, więc w doskonale znanym mi otoczeniu, stali się dla mnie kimś bliskim, ludźmi z sąsiedztwa.

Jak przystało na komedię romantyczną, w Kota lubi, szanuje pojawia się też wątek miłosny. Został on jednak naszkicowany bardzo subtelnie, jakby mimochodem. Nie staje się celem powieści, chociaż jego obecność dostrzegłam niemal od pierwszych stron. Uczucie łączące bohaterów nie jest szalone, pełne namiętności, nie pojawia się jak piorun z jasnego nieba. Przeciwnie, Kłosińska-Moeda pozwala mu się rozwijać i dojrzewać na oczach czytelnika. Żałuję tylko, że nie przeniosła mnie ani na chwilę w przyszłość bohaterów. Bardzo bym chciała sprawdzić, czy zrealizowali wszystkie swoje plany.


Kota lubi, szanuje jest pozycją wręcz idealną na poprawę humoru. Wprawia w doskonały nastrój i zapewnia miłe spędzenie czasu. Nie jest jednak powieścią o niczym. Porusza niezwykle ważny we współczesnym świecie problem bezrobocia młodych, wykształconych ludzi. Pokazuje dziki pęd ku karierze, ale też możliwość odcięcia się od niego dla własnego dobra. Polecam miłośnikom komedii romantycznych oraz lekkich powieści obyczajowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)