Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 2 stycznia 2015

Świat, który nie jest bezpieczny dla kota nie jest też bezpieczny dla człowieka... "Historia kotem się toczy" Renaty L. Górskiej



Autor: Renata L. Górska
Tytuł: Historia kotem się toczy
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania 2013
Format książki: Papier, e–book
Ilość stron: 380
Moja ocena: 8/10



Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień[1]… Śpiewał, oczywiście, Andrzej Rosiewicz, ale mogłaby też zaśpiewać Ada, bohaterka powieści Historia kotem się toczy. Czterdzieści lat to dość, żeby coś przeżyć, nabrać doświadczenia, zmądrzeć, ale też wystarczająco, żeby zostać wielokrotnie zranionym. Mogłoby się wydawać, że człowiek osiąga w tym wieku pewne constans. Już nic nie jest w stanie zmienić spokojnej egzystencji oraz z góry zaplanowanej czy też boleśnie przewidywalnej przyszłości. Los jednak szykuje niejedną niespodziankę, bo  świat w krąg roztacza uroki swe i prosi, żeby brać1. Właśnie taki scenariusz przygotowała dla swojej bohaterki Renata Górska.

Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień1, a z nimi nadzieja Ady na to, że teściowa, stanie się kimś bliskim, matką... Właściwie najłatwiej byłoby o teściowej zapomnieć, tym bardziej, że to już była teściowa, ale jest ona też babcią córek. To właśnie one namawiają Adę, żeby zaopiekowała się matką ojca. Bohaterka musi więc opuścić Kraków i zamieszkać w Kasztelowie, małej, leżącej na Śląsku mieścinie. Wprowadza to niemałą rewolucję w dotychczasowym, skrupulatnie poukładanym po rozstaniu z mężem życiu. Ada szybko jednak aklimatyzuje się w Kasztelowie. Znajduje przyjaciół, pracę, a nawet wspólny język z teściową. Czego chcieć więcej? Szczęścia, oczywiście!

Kasztelowo nie jest jednak miejscem bezpiecznym. Na ludzi i zwierzęta czyha zło. Ktoś wylewa zimą wodę na schody domostw, niszczy nagrobki, odkręca koła samochodów. Dręczenie i trucie zwierząt zdaje się sprawiać „złemu człowiekowi” niemałą przyjemność. Na szczęście obdarzone niezwykłą inteligencją koty opracowały metodę unikania niebezpieczeństwa. Postawione w stan ostrożności stłumiły w sobie nawet pierwotne instynkty. Czego się boją? Kto uprzykrza życie mieszkańców Kasztelowa? Jaki będzie jego kolejny krok? Autorka zdaje się nie roztrząsać tych problemów, ale regularnie, w nienachalny sposób o nich przypomina, podsycając ciekawość czytelnika, a tym samym burząc spokój fabuły i wprowadzając do niej elementy sensacyjne. Właśnie ten niepokój i czyhające w ukryciu zło sprawiają, że powieść Historia kotem się toczy czyta się z zapartym tchem.

Narracja powieści jest pierwszoosobowa. W zdecydowanej większości toczy się ona z punktu widzenia Ady, poznajemy też jednak myśli człowieka, który robi mieszkańcom niemiłe psikusy. Wyłania się z nich obraz człowieka chorego z nienawiści do świata, skrzywdzonego przez los, ale też bardzo samotnego. W narracji jest też miejsce na przemyślenia kota, który, jak to kot, wie wszystko, jeszcze więcej czuje, ale nie zawsze rozumie człowieka. Partie powieści widziane z perspektywy kota są naprawdę bardzo ciekawie przedstawione. Widać, że autorka starała się dostosować sposób pokazywanie pewnych zjawisk do niepokornej natury zwierzęcia oraz zrozumieć, w jaki sposób postrzega ono rzeczywistość. 

Język Historii kotem się toczy jest płynny, słownictwo bogate, przeplatane niekiedy zdaniami gwarowymi, a styl lekki. Autorka nie boi się pięknych, rozbudowanych opisów, zgrabnie wplata je w fabułę w taki sposób, że nie nużą, a dają czytelnikowi możliwość wejścia w rzeczywistość bohaterów. Świat powieści jest więc bardzo plastyczny, nasycony barwami, odgłosami, otoczony przyrodą piękną albo budzącą grozę, co stymuluje wyobraźnię. Momentami czułam się tak, jakby sama Ada zabrała mnie w podróż do Kasztelowa. Widziałam i czułam to, co ona. To naprawdę niezwykła sztuka. Podziwiam Renatę Górską za umiejętność operowania słowem i tworzenia w nim niezwykle plastycznych, ale też nasączonych emocjami obrazów. Kunszt słowa oraz płynące z niego doznania ekstatyczne sprawiają, że powieść posiada ogromną wartość literacką.

W fabułę książki Renata Górska bardzo umiejętnie wplotła wątek religijny. Ada nie jest osobą wierzącą. Nie przeszkadza jej to jednak przyjaźnić się z księdzem i prosić go o radę. Pojawiające się w powieści rozmowy i przemyślenia dotyczące kościoła, problemów egzystencjalnych oraz ludzkich słabości mogą być dla czytelnika inspiracją do osobistych refleksji. Pokazuję też, że osoba duchowna też jest człowiekiem, ma słabości, wady, zalety i problemy.

W moim osobistym rankingu Historia kotem się toczy zajmuje naprawdę wysoką pozycję. Zapewnia rozrywkę, jest inspiracją do przemyśleń, została napisana pięknym językiem, zaprasza do świata wartości. Nie przedstawia jedynie jakiejś historii, ale opowiada ją w sposób przemyślany, działając na wyobraźnię czytelnika, zapewniając wrażenia estetyczne, dreszczyk emocji oraz odpowiednio wyważoną dawkę refleksji. Na pewno przypadnie do gustu czytelnikom lubiącym literaturę obyczajową i psychologiczną.




[1] Cytat pochodzi z piosenki Czterdziestolatek, autorem słów jest Jan Tadeusz Stanisławski.

1 komentarz:

  1. Mam w planach ten tytuł: ciekawe kim jest ten zły człowiek i jakie przemyślenia ma kot :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)