Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

środa, 17 czerwca 2015

Czy to bajka, czy nie bajka? "Pan Misio" Bartłomieje Trokowicza



Autor: Bartłomiej Trokowicz
Tytuł: Pan Misio
Gatunek: Literatura współczesna polska, literatura dla dzieci
Forma: Powieść
Wydawnictwo: RW2010
Rok wydania 2015
Ilość stron: 156
Format książki: E-book
Moja ocena: 7/10


Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda życie w leśnej społeczności? Kto jest władcą, a kto poddanym? W pierwszej chwili odpowiedź jest prosta. Rządzi najsilniejszy. Słabi, żeby przetrwać, muszą znać swoje miejsce w szeregu.

Czy dokładnie tak samo jest w Lesie opisanym przez Bartłomieja Trokowicza? Nie ma tu uznawanego za króla zwierząt lwa, bo historia rozgrywa się w Polsce. Społecznością rządzi więc Pan Misio. Pan, a nie żaden Misiek! Niedźwiedziowi żadne zwierzę nie ma odwagi się sprzeciwić. Wydawać by się mogło, że szacunek został wymuszony argumentem siły. Czytelnik szybko jednak zostaje wyprowadzony z błędu. W obecności Misia żadnemu zwierzęciu nigdy nie stała się krzywda. Bo jest on władcą potężnym, ale w jego piersiach bije wielkie, kochające serce. Przede wszystkim czuje się odpowiedzialny za mniejsze zwierzęta właśnie dlatego, że posiada nieprzeciętną siłę.

Bartłomiej Trokowicz bardzo ciekawie wykreował postać tytułowego bohatera. Misio doskonale wie, że mógłby siłą wymusić posłuszeństwo. Nie chce jednak budować władzy na strachu. Potrafi szanować mniejsze zwierzęta, uznaje ich prawo do życia, nie zachowuje się jak pan na włościach, ale jak jeden z mieszkańców Lasu. Jest radosny. Czerpie przyjemność z małych rzeczy, podjada miód, zbiera jagody, śni o polowaniu na motyla. Przyjaźń uważa za najwyższą wartość. I jest przyjacielem wszystkich, którzy nie zagrażają jego przyjaciołom. Nie walczy o władzę, nie zabiega o miłość, nie zmusza do szacunku. Dostaje je, bo jest dobrym Misiem. Panem Misiem. Las traktuje jak swoje królestwo, czuje się w obowiązku bronić jego mieszkańców. Nie wysyła jednak wojsk, tylko sam staje do walki. Nie chce być bohaterem, pozostaje skromny w swej wielkości i sile.

Również pozostałe zwierzęta w Panu Misiu zostały obdarzone ludzkimi cechami. Spotykamy więc galerię osobowości, które spotykamy w naszej codzienności. W leśnej rodzinie nie brakuje więc plotkarki, mądrali, egoisty, cwaniaka, matki-Polki, tchórza, zazdrośnicy czy zagubionego, młodego ojca. Zwierzęta chcą mieć kogoś do kochania, być potrzebne, wieść spokojne życie. Są też zdolne do czynów wielkich, nawet niemożliwych, jeśli ich przyjaciel potrzebuje pomocy.

Bardzo zastanowiła mnie końcówka opowieści, jasno sugerująca, że wykreowany świat jest nie tyle fikcją, co czymś nierealnym, nieprawdziwym. Opisane przez Bartłomieja Trokowicza społeczeństwo może istnieć, ale… Och, wszystko byłoby takie piękne, gdyby nie to „ale”! Moje skojarzenia pobiegły w stronę Wstępu do bajek Ignacego Krasickiego. Sparafrazowałabym go w taki sposób:
Był Lis, co życie darował Kurze;
Był Szczur, co czytał i listy pisał.
Był Las bezpieczny nawet dla dziecka.
Był władca, co nigdy się nie wywyższał…
– A cóż to za bajka? Wszystko to być może!
– Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.1
Tyle tylko, że Bartłomiej Trokowicz stworzył świat, w którym niemożliwe staje się możliwe, a morał czytelnik dopowiada sobie sam. Czy znajdzie w Panu Misiu wątki satyryczne? Czy odniesie opowieść do współczesności? Czy w leśnej społeczności odnajdzie siebie? To już zależy od osobistego odbioru.

Pan Misio jest bardzo mądrą, nasączoną ponadczasowymi wartościami opowieścią o przyjaźni i miłości. Lekki styl oraz niewymuszony humor zapewniają przyjemność podczas lektury. Przygody sympatycznych zwierząt na pewno spodobają się małym czytelnikom. Pomysłowa kreacja bohaterów oraz płynąca z każdego zdania prawda o człowieku zmuszą do refleksji dorosłego odbiorcę. Naprawdę warto wejść w świat stworzony przez Bartłomieja Trokowicza, choćby dlatego, że jest on tak nierealny, że aż piękny i tak prawdziwy, że szkoda go opuszczać.

___________________
1.      Ignacy Krasicki, Wstęp do bajek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)