Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

niedziela, 28 czerwca 2015

Gdzie jest Rosalie? "Kołysanka dla Rosalie" Renaty Kosin



Autor: Renata Kosin
Tytuł: Kołysanka dla Rosalie
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2015
Format książki: Papier, e-book
Ilość stron: 464
Moja ocena: 8/10



Kołysanka dla Rosalie jest kontynuacją historii zawartej w Tajemnicach Luizy Bein. Może, co prawda, funkcjonować jako osobna powieść, ale bez znajomości pierwszego tomu pewne wątki oraz relacje między bohaterami mogą się okazać dla czytelnika niejasne. Zachęcam więc najpierw do sięgnięcia po pierwszą część historii.

Od opisanych w Tajemnicach Luizy Bein wydarzeń minęło siedem lat. Klara wraz z Kubą zaadaptowali wartemborski pałac na pensjonat, wiele czasu i energii poświęcając na odrestaurowanie posiadłości. Klara, już nie stażystka, ale poważna pani dziennikarz, dostaje do rozszyfrowania zagadkę tajemniczego heppeningu z różami w roli głównej. Temat traktuje bardzo powierzchownie, nie zdając sobie sprawy z tego, że niewinna zabawa anonimowego artysty będzie miała ogromny wpływ na jej teraźniejszość. Tymczasem do pensjonatu przybywają goście, pojawia się również Alex z rodziną oraz… kłopoty. Jakże mogłoby być inaczej? Klara pada ofiarą przykrych incydentów, co bardzo wyprowadza ją z równowagi. Martwiący się o ukochaną Jakub aranżuje kilkudniową wycieczkę na wyspę. Pod nieobecność gospodarzy z pensjonatu zostaje uprowadzona Rosalie, córka Alexa.

Czy dziewczynka się odnajdzie? Kto ją porwał? Dlaczego? Jaki związek mają z tym przykre incydenty, które spotkały Klarę? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w powieści. Naprawdę warto po nią sięgnąć choćby po to, żeby wejść w świat tajemnicy otulonej klimatem niepokoju oraz szeptem obecnego niemal wszędzie zagrożenia.

Renata Kosin bardzo umiejętnie buduje napięcie fabularne. Zaciekawia czytelnika, nie pozwalając mu ani na chwilę oderwać wzroku od stronnic książki. Akcja przeplata się z niezwykle plastycznymi opisami miejsc i przedmiotów oraz bardzo wiarygodnym przekazem emocji bohaterów. Język powieści płynie, przeprowadzając czytelnika przez kolejne zakręty fabuły. Świat fikcji nie został wyssany z palca, ale mocno osadzony na fundamencie historii filozofii i literatury. Zdaje się z niej czerpać pełnymi garściami.

Niecierpliwie czekałam na Kołysankę dla Rosalie, ponieważ byłam ciekawa, jak dalej potoczą się losy bohaterów, głownie Klary i Aleksa.  I cóż, nieco się zawiodłam. Nie fabułą jednak, ale właśnie kreacją postaci. Przebojowa Klara, która w Tajemnicach Luizy Bein szła przez życie taranem, bez strachu oraz beczenia na niebezpieczeństwa, stała się kobietą podejrzliwą, ostrożną, nieufną, rozchwianą emocjonalnie. Co prawda w decydującej chwili potrafi zareagować odważnie i stanowczo, gdzieś zagubiła się jednak jej przebojowość. Istnieje, co prawda, wytłumaczenie zmiany, ale postać na tym bardzo traci. Na domiar złego, tajemnicę Klary rozszyfrowałam bardzo szybko. Autorka podeszła do niej zbyt szablonowo, nie mogłam się nawet oprzeć wrażeniu, że ją przerysowała. Alex zaś stracił swój indywidualizm i odwagę. Stał się statecznym tatusiem, dbającym o rodzinę, nad wyraz biernym wobec fabularnych wydarzeń, jakby nieco wycofanym. Nawet zaginięcie córki nie wymusza na nim chęci do samodzielnych działań. Nie on, ale Jakub towarzyszy Klarze w poszukiwaniach Rosalie. Szkoda, bo duet Klara & Alex był bardzo udany.

Ten zawód został w pełni zrekompensowany kreacją pensjonatowych gości. Bohaterowie ci są barwni i ciekawi, pomyślani wręcz po mistrzowsku, aż szkoda, że ich wątki pod koniec powieści zostały gdzieś zagubione. Autorka skupiła się na rozszyfrowywaniu głównej zagadki, a goście po prostu wyjechali, zostawiając czytelnika (czyli mnie) z uczuciem niedosytu. Bardzo chętnie rozszyfrowałabym rodzinną tajemnicę pani Róży, potowarzyszyła Matyldzie w jej wojażach z życiem oraz poznała uczucia pisarza Dębskiego. Trudno, może innym razem.


Kołysanka dla Rosalie to bardzo ciekawa powieść łącząca przeszłość z teraźniejszością. Znajdziecie w niej wiele tajemnic, odniesień do dziedzictwa kulturalnego, wątek detektywistyczny i niejedną ludzką historię. A wszystko okraszone solidną porcją dobrego humoru, atmosferą niepokoju oraz prawdziwymi emocjami.

2 komentarze:

  1. Wygląda na ciekawą rzecz, być może się skuszę. Lubię powieści z tajemnicami z przeszłości w tle :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wprawdzie nie znam poprzedniego tomu, ale mam w planach. Tajemnice, przeszłość, śledztwo- coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)