Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

czwartek, 27 sierpnia 2015

"Handlarze niewolników" E. M. Thorhall

Autor: E. M. Thorhall
Tytuł: Handlerze niewolników
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo: RW2010
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 336
Format książki: E-book
Moja ocena: 7/10


Handlarze niewolników są kolejnym tomem opowieści z cyklu Zbrojni. Autorka zaprasza czytelników do zamku Sir Eryka na uroczystość zaślubin. Świąteczna atmosfera bardzo szybko ustępuje jednak miejsca szarej codzienności. Dla Kyli oznacza to naukę fechtunku. Dziewczyna musi wdziać zbroję i oswoić się z ciężarem oręża. Spokojny tryb życia przerywa wiadomość, że na rodzinną wioskę Kyli najechali handlarze niewolników, porywając dzieci i młodych mieszkańców, a starszych bestialsko zabijając. Najemnicy Sir Eryka pod wodzą Morhta wyruszają na ratunek. Towarzyszą im nektosi, nieumarłe istoty, z którymi Kyla jest dziwnie związana…

Wplecione w fabułę wątki fantastyczne dodają powieści „smaczku” niezwykłości. Historię okraszono szczyptą magii, tajemnicą oraz solidną dawką emocji, które podczas lektury zarażają czytelnika. W fikcji E. M. Thorhall pojawia się wątek eksperymentów medycznych i krzyżowania gatunków. Co z tego wynika? Niezwykle komiczna, narcystyczna postać. Po co autorka ją wprowadziła? Sama nie wiem. W Handlarzach niewolników odegrała rolę epizodyczną, chociaż ważną. Czekam niecierpliwie na kolejny tom cyklu, może tam znajdę odpowiedzi na moje pytania.

Płynny język powieści, wartka akcja oraz naprawdę ciekawa fabuła sprawiają, że powieść czyta się niemal jednym tchem. No, nie można jej odłożyć, bo świat przedstawiony jest tak bliski, a historia atrakcyjna, że nie pozwalają o sobie zapomnieć. Trzeba poznać dalszy ciąg… Niezwykła i bardzo niebezpieczna umiejętność autorki. Kolejną jest pisanie o emocjach tak, że czytelnik niemal je czuje. W Handlarzach niewolników są one nieco przerysowane, zbyt gwałtowne, widoczne nie tylko w zachowaniu, ale też w rysach twarzy i oczach, z których bohaterowie czytają jak z otwartej księgi. Można to jednak zrzucić na karb fantastyki, w którą Handlarze niewolników bez wątpienia się wpisują.

Przyznam, że zafascynowała mnie ta historia pełna dziwności, najróżniejszych uczuć i osobowości. Zniknął charakterystyczne dla Zamku Laghortów klimat Mickiewiczowskiej Świtezianki. Zastąpił go nastrój typowy dla opowieści rycerskich. Akcję osadzono w epoce stojącej na granicy świata fantastycznego i średniowiecznego, ale opisane typy ludzkich zachowań są bardzo współczesne. Jedni bohaterowie są szlachetni i dobrzy, inni zakłamani, mściwi i fałszywi.


Pewnie spodziewacie się efektownego zakończenia rozważań. Nie będzie go. Za dużo wątków zaczętych, niedopowiedzianych; wiele pytań bez odpowiedzi; przede wszystkim jednak niezaspokojona ciekawość nie pozwalają mi dokonać jednoznacznej oceny powieści. Czekam na kolejny tom cyklu.

1 komentarz:

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)