Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

niedziela, 13 września 2015

Powieść prewencyjna. "Tylko przy mnie bądź" Joanny Sykat



Autor: Joanna Sykat
Tytuł: Tylko przy mnie bądź
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo Replika
Rok wydania: 2014
Format książki: Papier, e-book
Ilość stron: 244
Moja ocena: 8/10


Mówią, że rodzina jest najważniejsza, a pieniądze nie dają szczęścia. Trudno się z tym nie zgodzić. Jeszcze trudniej jednak być szczęśliwym bez pieniędzy. Trzeba więc pracować, żeby zapewnić byt sobie i najbliższym. Sytuacją idealną jest znalezienie złotego środka, pozwalającego zarabiać, a jednocześnie mieć czas dla rodziny. Dzisiaj jednak pracodawcy wymagają pełnej dyspozycyjności, maksymalnego skupienia na obowiązkach służbowych, często w godzinach nadliczbowych i w święta. Żeby godnie zarobić, trzeba się maksymalnie zaangażować. Bardzo łatwo wpaść w wir obowiązków i zaniedbać najbliższych.

W pułapkę została schwytana Marta, bohaterka powieści Tylko przymnie bądź. Znęcona możliwością godnego zarobku zdecydowała się na pracę w Dome. Pozwoliła nałożyć sobie na nadgarstek pidżeja, monitorującego funkcje życiowe i zamknąć się w sterylnym świecie bez roślin i światła słonecznego. Musiała efektywnie pracować, dlatego przepisano jej „pigułki szczęścia”, mające zabić w organizmie to, co ludzkie, pomóc zapomnieć o potrzebach duchowych i cielesnych. Marta nie była jednak zdyscyplinowaną pacjentką. Zażywała tabletki rzadko albo wcale, dzięki czemu tęskniła za światem poza pracą. I za synkiem, Wojtkiem. Dla niego sama udzielała sobie urlopu, uciekała z plastikowego świata, aby nasycić się rodzinnym ciepłem, miłością, ale też przywieźć zapasy prawdziwego jedzenia. Bo w Dome jedzenie stanowiło bezsmakową papkę, którą można było spożyć szybko, nawet w miejscu pracy. Niesubordynacja została jednak odkryta. Marta dostaje glejt z niebieską pieczątką. Co to konkretnie oznacza? Na pewno nic miłego, skoro Wiktor, człowiek, który kiedyś był Marcie bliski, postanawia ją przed tym ochronić.

Świat przedstawiony w Tylko przy mnie bądź mógłby zostać nazwany światem science fiction, gdyby nie był tak rzeczywisty. Kopuła zasłaniająca niebo, drzewa ze światłowodów, elektroniczne gadżety… Czy nie jest to metaforyczny obraz współczesnego świata, zaklętego w monitorze komputera, namalowanego na ekranie smartfona, podporządkowanego portalom społecznościowym oraz ciągłej konieczności bycia online?

Czy w zdominowanym przez technikę życiu jest miejsce na uczucia, rodzinę, tworzenie realnego związku z drugim człowiekiem, na macierzyństwo? Joanna Sykat zmusza czytelnika do odpowiedzi na to pytanie. Przemawia do wrażliwości, pokazując proste, z pozoru banalne, ale bardzo ważne obrazy: zauroczenie drugą osobą, miłosne uniesienia, radość z bycia wśród bliskich, blaski i cienie rodzicielstwa, a wszystko osadzone w prostej, skromnej rzeczywistości. Bo to, co najważniejsze rozgrywa się w uczuciach, za pośrednictwem więzi łączącej ludzi. Miłość nie potrzebuje specjalnych gadżetów, ona istnieje, kiedy jej się na to pozwala.

W kontekście Tylko przy mnie bądź należy też wspomnieć o niebanalnym stylu. Język powieści jest skondensowany, konkretny. Nie ma w nim zbędnych opisów, poetyckości, wyszukanych zwrotów. Słowa dobrane są tak, żeby trafić w sedno, oddać emocje, właściwie nakreślić obraz. Czytając, miałam wrażenie, że autorka podporządkowała fabule nie tylko język, ale też składnię i semantykę. Dzięki takim zabiegom powstała konstrukcja o niepowtarzalnej melodyce zdań. Świadome burzenie norm oraz balansowanie na granicy poprawności jest zabiegiem ryzykownym i udaje się tylko pisarzom naprawdę sprawnie posługującym się polszczyzną. Joanna Sykat do nich należy.


Pomimo fantastycznej otoczki, Tylko przy mnie bądź jest książką obyczajową, na wskroś współczesną, poruszającą problemy dzisiejszego świata, chociaż traktuje je w niekonwencjonalny sposób. Powieść odwołuje się do wrażliwości, ostrzem słowa trafia w sedno, zmuszając do refleksji. Dlatego polecam ją czytelnikom refleksyjnym, skłonnym do przemyśleń odnoszących literaturę do codziennego życia.

_____________________
Inne tej autorki:

3 komentarze:

  1. Od dziś i ja uwielbiam Twoje recenzje, wszak pani Joanna Sykat wiedziała co robi, udostępniając ten tekst. Namalowałaś w mojej głowie zupełnie inny obraz powyższej książki, za co serdecznie dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję i pozdrawiam, Aneta!
    Joanna Sykat

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją. Lubię takie książki.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)