Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

sobota, 5 września 2015

Stworzeni, by kochać... "Eperu" Augusty Docher



Autor: Augusta Docher
Tytuł: Eperu. Wędrowcy
Gatunek: Literatura współczesna polska, literatura dla młodzieży
Forma: Powieść
Wydawnictwo Bis
Rok wydania: 2015
Format książki: Papier, e–book
Ilość stron: 552
Moja ocena: 7/10


Augusta Docher to pseudonim artystyczny polskiej pisarki, której prawdziwe nazwisko stanowi zapewne tajemnicę Poliszynela. Autorka jednak z jakiegoś powodu nie podała go na stronie tytułowej, więc uszanuję jej wolę i również zostawię wiedzę dla siebie. Eperu jest pierwszym tomem cyklu Wędrowcy. Wypadałoby więc najpierw wyjaśnić, kim owi wędrowcy są.

Wędrowca, wedle powieściowej definicji, to istota niemal nieśmiertelna. Po fizycznej śmierci odradza się niczym feniks w innym wcieleniu. Dostaje nową osobowość, ale bazuje na wcześniejszym życiu. Może rozwijać umiejętności, startując z pułapu już osiągniętego. Ma więc zadatki na człowieka wybitnego. I właśnie opisani przez Augustę Docher wędrowcy są jednostkami wybitnymi. Leo Black jest znanym aktorem, posiada rzesze fanek, kocha swoją pracę, ale pozostaje zagubionym mężczyzną. W jego życiu zabrakło sensu. Pojawia się on wraz z Anną.

Opis książki oraz większość recenzji sugerują, że Anna jest zwykłą nastolatką. Nieprawda. Już od pierwszych zdań wyczuwałam niezwykłość bohaterki. Dotyczyła ona nie tylko sytuacji rodzinnej, chociaż to również. Bohaterka jest też bardzo wrażliwa, inteligentna, nieco wycofana z życia rówieśników, nie podąża za modą i, co chyba najbardziej rzuciło mi się w oczy, naprawdę kocha swoją matkę i nie wstydzi się tego okazywać. Nie jest to poza, wymuszone zachowanie, ale naturalna potrzeba. Anna nie ma oporów przed spędzeniem wakacji z rodziną, pójściem z mamą na dyskotekę, zwierzeniem się jej. W powieści na początku wyglądało to trochę tak, jakby bohaterka nie miała życia osobistego i, pomimo niezwykłej dojrzałości emocjonalnej, pozostała trochę dzieckiem. Fabuła wymusiła na niej samodzielność, nakazała dorosnąć. A niemały udział w tym procesie ma Leo Black, który pojawia się w życiu Anny niespodziewanie, diametralnie je zmieniając.

Bohaterów Eperu mogę podzielić na typowych, zwyczajnych oraz dziwnych, innych, nadwrażliwych. Typowa, ale świetnie wykreowana jest na przykład przebojowa Wika, przyjaciółka Anny, młoda kobieta biorąca z życia wszystko, co jest do wzięcia. Postać bardzo żywiołowa, pozytywna, która wprowadza do akcji wiele zamieszania, ale też czyni ją ciekawą. Czasem naprawdę żałowałam, że Augusta Docher nie uczyniła Wiki główną bohaterką. Do drugiej grupy na pewno można zaliczyć nie tylko Annę, ale też Leo. Dorosły mężczyzna, a zachowuje się jak dziecko. Jest rozchwiany emocjonalnie, raz nawet rzucił fochem typowym dla kobiety z PMS. Usprawiedliwia go tylko jedno: siła miłości. Bo Leo kocha bardziej niż przeciętny człowiek, jest więc podatniejszy na zranienia.

Augusta Docher potrafi naprawdę pięknie pisać o miłości. Prowadząc narrację raz z perspektywa Anny, raz Leo, wczuła się w postaci, przedstawiając czytelnikowi ich sposób rozumowania, odczuwania, w pewien sposób wytłumaczyła i usprawiedliwiła bohaterów. Bez tego zabiegu mogliby oni zostać oceniani jako infantylni, płascy, nieprzemyślani. Tak pozostają w mojej świadomości jako osoby nieprzeciętne, niezwykłe, które mają do wypełnienia misję. Jaką? No właśnie… Tego autorka jeszcze nie zdradziła. Bardzo mnie drażniło tylko to, że bohaterowie wciąż chichoczą. Ileż można? Rozumiem, kiedy nastolatka pokrywa cichym śmiechem onieśmielenie czy zażenowanie, ale chichoczący dorosły mężczyzna? Jakoś mi to nie grało zupełnie.

Po co na świecie istnieją wędrowcy? W jakim celu zostali stworzeni? Bo przecież nie tylko po to, żeby kochać tak mocno, że aż boli. Leo kilka razy wspomina, że wędrowca powinien uszczęśliwiać ludzi. W jaki sposób? Czy wypełniają swoje zadanie, czy po prostu żyją nie myśląc o nim? A może sens ich istnienia jest inny? Nie wiem, ale mam nadzieję, że z czeluści niewiedzy wyciągnie mnie sama autorka, serwując drugi tom cyklu. Czekam na ten moment z niecierpliwością.


Tymczasem zaś z czystym sumieniem zachęcam to lektury Eperu. Jest to powieść dla starszej młodzieży, myślę jednak, że również dorosły czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie.

3 komentarze:

  1. Książkę już mam :) I mam nadzieję w tym tygodniu rozpocząć lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Anetko za recenzję :)
    Z całego serca!!!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszędzie same dobre recenzje tej książki, no ja nie wiem, muszę się o nią postarać :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)