Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

środa, 20 stycznia 2016

Komedia pomyłek, czyli zagraj ze mną w chińczyka... "Nie zmienił się tylko blond" Agaty Przybyłek



Autor: Agata Przybyłek
Tytuł: Nie zmienił się tylko blond
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Czwarta Strona, seria Z babeczką
Rok wydania: 2015
Format książki: Papier, e–book
Ilość stron: 344
Moja ocena:6/10


Kobieta po trzydziestce z bagażem życiowych doświadczeń, dziećmi oraz niewiernym mężem w pakiecie musi zacząć żyć od nowa, na własny rachunek. Wcześniej, oczywiście, trzeba poukładać stare sprawy, definitywnie zamknąć nieudany etap zwany małżeństwem i… Być szczęśliwą.
Schemat znany, ograny nie tylko przez literaturę rodzimą, ale też zagraniczną. Pamięć niemal natychmiast wyświetla autorów: Katarzyna Grochola, Małgorzata Kalicińska, Helen Fielding… Czy z tak sztampowo naszkicowanej fabuły można wycisnąć coś nowego, świeżego? Pewnie tak, ale Agacie Przybyłek się to niekoniecznie udało.

Nie zmienił się tylko blond jest historią Iwony, zdradzonej przez męża i zmuszonej do wyprowadzki z jego mieszkania. Bohaterka zabiera więc dzieci, przyszłą matkę swego wnuka, psy, kotkę i wyprowadza się do rodziców. Rozpoczyna nowe życie na prowincji. Odświeża wspomnienia, znajomości, przez chwilę może poczuć się tak, jakby miała kilkanaście lat. Na horyzoncie pojawia się nawet szansa na nową miłość…

I tyle o fabule, bo jest tak schematyczna i uboga, że nie ma się nad czym rozwodzić. Powieść ratuje ogromna dawka humoru, którą okraszone są małe i duże dramaty bohaterki. Najczęściej stosowanym zabiegiem jest tu komizm sytuacyjny. Narrator, a właściwie narratorka, bo jest nią Iwona, trudne, w sumie nieśmieszne sytuacje opisuje w sposób zabawny. Przerysowuje rzeczywistość, nagina ją, żartując z czytelnikiem, zupełnie jakby opowiadała dowcip. Zabieg bardzo ciekawy, ale nie do końca przemyślany przez autorkę. Tak poprowadzona narracja nakreśla wydarzenia, ale bardzo powierzchownie. 

Wszystko w powieści jest bardzo umowne, tylko naszkicowane. Sami bohaterowie zostali sprowadzeni do roli pionków w grze. Dojrzali, kiedy trzeba, za chwilę infantylni, roztrzepani, nieprzystosowani do życia. Zabrakło mi świadomej kreacji postaci i ich charakterów. Zostały one naszkicowane skąpo, mało wyraziście, właśnie trochę tak, jak osoby z dowcipów. Mam wrażenie, że ilość wprowadzonych do powieści bohaterów oraz ich ustawienie na planszy fabularnej są nieco przypadkowe, nie do końca przemyślane. Pojawia się postać, bo jest do czegoś potrzebna, później jednak zostaje zapomniana, porzucona, dopóki ktoś rzucając kostką nie wymusi na niej ruchu, działania. Chaos i zamieszanie w Nie zmienił się tylko blond  można śmiało nazwać elementami składniowymi świata przedstawionego. Niektóre opisane sytuacje są przypadkowe, pozbawione sensu. Istnieją chyba tylko po to, żeby wzniecić kurz kolejnej zabawnej scenki. Kurz jednak bardzo szybko opada, zostawiając czytelnika z pytaniami, na które nigdy nie dostanie odpowiedzi.


Agata Przybyłek stworzyła powieść, którą można nazwać komedią pomyłek. Oparta na schemacie fabuła bawi, ale nie zaciekawia, bo jest zbyt przewidywalna. Brak napięcia fabularnego, emocji. Bohaterowie nie zapadają w pamięć, są nijacy. Książka do przeczytania dla zabicia czasu i zapomnienia.

1 komentarz:

  1. Dawno nie czytałam nic z komizmem, więc mimo oklepanej fabuły skuszę się na książkę, jak wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)