Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

czwartek, 18 lutego 2016

Idealny świat idealnych ludzi. "Anatomia uległości" Augusty Docher


Autor: Augusta Docher
Tytuł: Anatomia uległości
Gatunek: Literatura współczesna polska, 18+
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Lucky
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 592
Format książki: Papier
Moja ocena: 7/10


Bardzo dawno nie czytałam dobrej powieści erotycznej. Dlatego sięgając po Anatomię uległości, trochę się bałam. Bo co, jeśli się okaże, że… I tutaj masa naprawdę bardzo różnych wątpliwości. Na szczęście wszystkie odpłynęły, kiedy przebiegłam wzrokiem kilka pierwszych stron.

Najnowsza powieść Augusty Docher opowiada o dość burzliwym i nasączonym erotyzmem związku Melanii i Adama. Ich przygoda zaczyna się typowo: od przypadkowego spotkania w klubie oraz zakładu Adama ze znajomym. Żeby nieco podkręcić atmosferę, Melania zostaje wtajemniczona w grę i postanawia wziąć w niej udział. Na początku nie ma więc mowy o związku, ale o układzie, zabawie, w której obowiązują pewne zasady. Melanię i Adama bardzo szybko zaczyna łączyć więź angażująca nie tylko sferę erotyczną, ale też uczuciową, która do bólu przypomina uzależnienie, bierze we władanie ciało i duszę. Kiedy jednak wydaje się, że gra skończona, nie ma przegranych, Adam łamie jedną z zaproponowanych przez siebie zasad…

O erotyce i BDSM w Anatomii uległości na pewno przeczytacie w wielu opiniach, dlatego postanowiłam skupić się na uczuciowych relacjach między bohaterami oraz na bolesnych tajemnicach skrywanych w najciemniejszych zakamarkach pamięci. Bo to, że Melania jest kobietą bezduszną, bawiącą się zadurzonymi w sobie chłopcami jest efektem ubocznym wydarzeń z przeszłości. Los odcisnął na wrażliwej osobowości bolesne piętno, ale też zahartował ją do walki zwanej życiem. Tak powstała kobieta silna psychicznie, niezależna, dążąca do samowystarczalności. Dopiero miłość przebija się przez pancerz, odsłaniając lęki, ale też wyzwalając piękno, kobiecość i delikatność.

Postać Melanii została skonstruowana bardzo wiarygodnie. Dla czytelnika jest ona zagadką, poznawaną stopniowo, niespiesznie, ale konsekwentnie i dzięki takiemu zabiegowi coraz bardziej rozumianą. Natomiast kreacja Adama budzi we mnie wiele sprzecznych emocji. Przede wszystkim został on poddany procesowi marisuizacji. Jest tak boleśnie idealny, że aż mdli. Na taki odbiór wpłynął charakter powieści oraz to, że podczas lektury patrzyłam na postać oczami zakochanej i usychającej z pożądania oraz podnieconej samą bliskością partnera Melanii. Narrator trzecioosobowy nie sprowadzał mnie jednak na ziemię. Adam jest przystojny, wysportowany, dobrze ubrany, z nienagannymi manierami, inteligentny, zaradny, wrażliwy, bogaty… Zero wad! Sprawdził się nawet w roli starszego brata i opiekuna czterolatki.

Postaci tak wysoce idealne są niezwykle irytujące. Chyba właśnie dlatego zaczęłam się nad tym nieszczęsnym Adamem zastanawiać. I doszłam do wniosku, że to tylko pozory. Bohater jest nadętym snobem. Jego podarunki zawsze miały wartość głównie materialną i ona była ważniejsza od samego sprawienia Melanii przyjemności. Bo czy dla kogoś, kto nie zna włoskiego, o włoskim archaicznym nie wspominając, może być atrakcją oglądanie Boskiej komedii w oryginale? Pewnie może, ale tylko wtedy, kiedy do zaproszenia na spektakl dołączy się informację, ile kosztowały bilety. I Adam nie omieszkał o kosztach wspomnieć. Czy zabranie ukochanej w dniu jej urodzin do hotelu, w którym obowiązują niestandardowe zasady zachowania, a kobiety są traktowane z góry można nazwać prezentem marzeń? Należy jeszcze dodać, że zainteresowana nie została poinformowana o tym, jak powinna się zachowywać, czego oczekiwać, ale musiała ponieść konsekwencje tego, że postąpiła niewłaściwie, a partner nie poczuwał się do obowiązku, żeby stanąć po jej stronie.

Pozornie urocze jest to, że Adam kupuje Melanii sukienki i bieliznę, ale już uzurpowanie sobie prawa do decyzji, w co będzie ubrana w danej sytuacji, budzi sprzeciw. Oczywiście nie ma przymusu, wszystko zostaje załatwione na gruncie prośby czy delikatnej sugestii, ale w pewien sposób odbiera radość z przygotowań i ogranicza możliwość zaskoczenia ukochanego wyglądem, a to dla kobiety sprawy bardzo ważne.

Nie wiem, czemu miała służyć taka konstrukcja postaci Adama.  Osoba, z którą podzieliłam się swoimi wątpliwościami stwierdziła, że nie ma sensu szukać drugiego dnia w erotyku. Nie zgadzam się z tym. Anatomia uległości nie jest tylko erotykiem. Na pewno nie można jej porównywać z ostatnio modnymi książkami opatrzonymi taką etykietą. Augusta Docher z ogranego tematu wycisnęła coś zupełnie innego niż czołowi autorzy gatunku. Pokazała, że w relacjach intymnych i tworzeniu związku chodzi o coś więcej niż satysfakcja z życia seksualnego. Ważne jest też zaufanie, więź emocjonalna, poczucie bliskości oraz świadomość, że obok jest ktoś, kto kocha pomimo wszystko.

Anatomia uległości została napisana płynnym, potoczystym językiem. Czyta się ją szybko, bez potknięć. Sceny erotyczne nie powodują zniesmaczenia, często działają na wyobraźnię. Autorka nie uniknęła jednak pewnych potknięć. Bohaterowie są ludźmi dorosłymi i zupełnie nie pasują do nich określania: dziewczyna, chłopak. Tak można pisać o nastolatkach, ewentualnie w konwencji żartu, a nie konsekwentnie używać tych określeń. Zresztą, stoi to w druzgocącej opozycji z tytułowaniem bohaterów przez narratora per panna, pani, pan oraz bardzo częstym używaniem nazwisk. Nie wiem, jaki był plan autorki. W moim odbiorze wyszło sztucznie, nienaturalnie. Obco? Chyba właśnie tak. Bo chociaż Anatomia uległości została napisana przez polską autorkę, wystylizowano ją na powieść odległą. Miejsce akcji oraz świat przedstawiony są nieznane przeciętnemu czytelnikowi. Bohaterowie przypominają postaci ze współczesnej bajki: piękni, młodzi, bogaci, idealni… Przeciętny Kowalski (czy też Kowalska) nie jest w stanie utożsamić się z postaciami, zobaczyć ich pracujących, borykających się z życiem.


Augusta Docher bardzo się postarała, żeby powieść spełniała normy współczesnej powieści erotycznej. Na szczęście wycisnęła z gatunku coś poza wytycznymi dyktowanymi przez międzynarodowych twórców. I dlatego powstał bardzo ciekawy romans z mocno zarysowanymi wątkami erotycznymi oraz ciekawie, niejednoznacznie naszkicowanymi portretami psychologicznymi bohaterów.

________________________
Inne powieści tej autorki:
1. Eperu. Wędrowcy

Za książkę dziękuję wydawnictwu Lucky.


1 komentarz:

  1. Dziękuję za bardzo wnikliwą ocenę :)
    Jestem zaszczycona, że poświęciłaś mi tak wiele czasu.
    Wielkie, serdeczne dzięki.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)