Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

czwartek, 8 grudnia 2016

Współczesne Betlejem. "Anioł do wynajęcia" Magdaleny Kordel


Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Anioł do wynajęcia
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2016
Format książki: Papier
Ilość stron: 440
Moja ocena: 8/10


Dzisiaj, kiedy świąteczne ozdoby królują na półkach sklepowych od pierwszych dni listopada, w reklamach dźwięczą melodie kolęd i wszystko dookoła zdaje się nawoływać do zakupów, trudno zauważyć adwent, czas radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie. Gazetki dużych sklepów sugerują, jaki prezent będzie dla kogo odpowiedni, kuszą promocjami. Mam nawet wrażenie, że na moich oczach powstaje nowy zawód: poszukiwacz najlepszych okazji przedświątecznych. W zamieszaniu ginie magia świąt. Co miało miejsce w Betlejem ponad dwa tysiące lat temu? Ile osób tak naprawdę o tym myśli, pchając przed sobą wypchany po brzegi wózek z zakupami?

Magdalena Kordel postanowiła więc pokazać, co tak naprawdę jest ważne w Bożym Narodzeniu. Anioł do wynajęcia jest dla mnie czymś w rodzaju współczesnej historii z Betlejem. Michalina powinna siedzieć w szkolnej ławce i przygotowywać się do matury. Tymczasem brutalny los wygnał ją na ulice Warszawy. A może sama wyszła? Wiatr, deszcz i głód skutecznie utrudniają dziewczynie życie. Kiedy więc dostrzega przed kwiaciarnią piecyk, postanawia się ogrzać. Splot wypadków sprawia, że kwiaciarka Gabrysia zaprasza Michalinę na herbatę i ofiarowuje jej swoją ciepłą kurtkę. Prosty, ale bardzo ludzki gest sprawia, że w dziewczynie coś pęka. Nie chce już marznąć. Trafia więc do kościoła, aby przedstawić Bogu prośbę o cud. Czy może nim być zrzędliwa staruszka spotkana na schodach świątyni? Życie pisze najdziwniejsze scenariusze.

Petronela, bo tak ma na imię staruszka, również nie trafiła do kościoła przypadkiem. Chciała odczarować Boże Narodzenie, już nigdy nie być samotna. Spotkanie bohaterek jest początkiem wielkich zmian. Skrzywdzona przez los dziewczyna i niebanalna starsza pani odkrywają, że są dla siebie darem. Nie jest to jednak podarunek miły, a już na pewno nie można go nazwać sympatycznym. Obie mają silne charaktery. Petronela jest nieco zdziwaczała, bo bardzo długo żyła samotnie. Najchętniej podporządkowałaby sobie Michalinę, ale zbuntowana dziewczyna nie pozwala sobą manipulować. Nie łatwo im więc ze sobą wytrzymać, ale bez siebie jeszcze trudniej.

W bożonarodzeniowej historii nie mogło zabraknąć anioła. U Magdaleny Kordel jest ich kilku. Ten najważniejszy: Gabriel, zwiastujący Boże Narodzenie, ale też niosący pocieszenie. Pojawia się też Anioł Stróż, otaczający opieką oraz… anioł z Malowniczego w granatowej czapce w kratę. Tak, tak, autorka postanowiła uśmiechnąć się do stałych czytelników i na wigilijną kolację zaprosiła bohaterów do fikcyjnego miasteczka w Sudetach. Może ktoś dostrzeże metaforyczny wydźwięk takiego zabiegu? Zinterpretowałam go po swojemu, ale to już jest temat na luźniejszą rozmowę przy herbacie i ciasteczkach.

Historia z Betlejem nie mogłaby się rozegrać bez Józefa. I wśród bohaterów Anioła do wynajęcia też nie mogło go zabraknąć. Wnikliwi czytelniczy na pewno bez wahania obsadzą w tej roli właściwą postać. Może nawet będą w stanie odnaleźć namiestnika Heroda?

Powieść można, oczywiście, czytać literalnie, bez odniesień do znanej od wieków historii. Myślę jednak, że w kontekście losów świętej rodziny nabiera ona innego wymiaru. Porusza.

Anioł do wynajęcia wprowadza w świąteczną magię, zmuszając do refleksji; wzrusza, ale też sprawia, że na usta wypływa uśmiech. Powieść przedstawia odartą z blichtru i tandetnych ozdób prawdę o istocie Bożego Narodzenia. Moim zdaniem jest to lektura idealna na czas przygotowań do wigilii i rodzinnych spotkań.


Zaczytanego adwentu zatem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)