Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

niedziela, 22 stycznia 2017

Słodko-gorzki smak miłości, czyli "Miłość z nutą imbiru" Agnieszki Olejnik


Autor: Agnieszka Olejnik
Tytuł: Miłość z nutą imbiru
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Czwarta Storna
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 412
Format książki: Papier, e-book
Moja ocena: 7/10


Miłość z nutą imbiru jest kontynuacją losów bohaterów, których poznajemy w powieści Szczęścia na wagę. Prowizorycznie poukładane sprawy osobiste oraz relacje w rodzinie nie sprawiają, że ich życie staje się miłe, łatwe i przyjemne.

 Szczęśliwa u boku Andrzeja Ewa chciałaby stabilizacji w związku. Godzi się na pozorność, zachłannie kradnie losowi okruchy uczucia, a on postanawia z niej zadrwić w okrutny sposób. Klaudia poradziła sobie ze swoją odmiennością, nabrała pewności siebie. Co innego jednak przyjąć do wiadomości, że jest się odmiennej orientacji, a co innego to zaakceptować. Bohaterka, prawdopodobnie pod wpływem delikatnych sugestii matki, postanawia sprawdzić, czy odnajdzie się w związku z chłopakiem. Tatiana nie potrafi się cieszyć macierzyństwem. Do zmęczenia opieką nad dzieckiem dołączają lęki, ataki depresji oraz bóle brzucha. Jak bohaterki poradzą sobie z wyzwaniami rzucanymi przez los? Musicie sprawdzić sami.

Agnieszka Olejnik poruszyła w powieści wiele naprawdę bardzo ważnych tematów: odmienność orientacji seksualnej, samotność kobiety pozostawionej z dzieckiem w domu, tęsknota imigrantów za domem i rodzinnymi obyczajami, wybieranie mniejszego zła nawet kosztem krzywdzenia innych i siebie. Czytelnik wchodząc w świat fikcji, mimowolnie zastanawia się nad własnym życiem, dokonanymi przez siebie wyborami. Mam jednak wrażenie, że problematyka została opisana pobieżnie, za szybko, trochę po łapkach. Zabrakło mi zagłębienia się w tematykę. Pewnie dlatego, że opowiedzenie o zjawiskach tak rozległych w jednej powieści jest wręcz niemożliwe. Można jedynie zasygnalizować ich istnienie.

Mnogość oraz różnorodność postaci daje możliwość utożsamienia się z nimi. Na pewno jednych łatwiej zrozumieć, innych trudniej. Urzekło mnie jednak, że w Miłości z nutą imbiru nie ma jasnego podziału na dobrych i złych. Każde, nawet najpodlejsze zachowanie zostaje w fabule wyjaśnione. Nie, autorka nikogo nie usprawiedliwia. Może to jednak zrobić czytelnik. I tutaj znowu za mało głębi psychologicznej, emocji, a za dużo ledwie naszkicowanych osobowości. Olejnik włożyła w jedną książkę materiał na co najmniej dwie powieści.

Nie zmienia to jednak faktu, że Miłość z nutą imbiru czyta się lekko, z zainteresowaniem. Dłużyły mi się jedynie nudne i niewiarygodne fragmenty o jedzeniu, dietach i chorobie Tatiany. Mam ogromną prośbę, a może nawet zalecenie, do czytelników: potraktujcie tę powieść w całości jako fikcję. Nie serwujcie sobie diety z blogu Klaudii. A już na pewno nie leczcie się nią z dolegliwości przypominających te bohaterki. Przede wszystkim dlatego, że ten wątek jest najsłabszym i najmniej wiarygodnym ogniwem powieści.


Żaden lekarz nie stwierdzi zespołu jelita drażliwego bez wykonania szeregu badań, mających wykluczyć inne schorzenia. Tę chorobę się leczy objawowo. Konieczne jest stosowanie diety, ale powinien ją skomponować dietetyk indywidualnie dla pacjenta. Nie ma bowiem jednej jedynej, dobrej dla każdego chorego. Nigdy, pod żadnym pozorem nie leczcie się w oparciu o Miłość z nutą imbiru, bo możecie sobie zaszkodzić!

Zaczytanego dnia :)
_______________
Inne tej autorki:
1. Szczęście na wagę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)