Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

piątek, 3 lutego 2017

Pisarskie marzenia i mordercze myśli - wywiad z Małgorzatą Rogalą

Kochani, już na 15 lutego zapowiedziana jest oficjalna premiera Ważki Małgorzaty Rogali, czyli kolejnego tomu opowieści z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem. Tymczasem ja zapraszam Was do lektury wywiadu z autorką, który jakiś czas temu przeprowadziłam dla dwumiesięcznika „SOFA”.




Moim gościem jest Małgorzata Rogala, introwertyczka, miłośniczka języka francuskiego, muzyki jazzowej i kawy z kardamonem. Pisarka uwielbia wsłuchiwać się w ciszę. Zapewne wtedy, pomiędzy jednym a drugim łykiem aromatycznej kawy, powstają zarysy fabularne jej powieści. Małgorzata Rogala jest nie tylko nałogową czytelniczką, ale też pisarką. Spod jej pióra wyszła powieść obyczajowa To, co najważniejsze oraz poczytne kryminały: Kiedyś cię odnajdę, Zapłata i Dobra matka.

Aneta Rzepka: Czy trudno wczuć się w psychikę seryjnego mordercy?

Małgorzata Rogala: Z lektury reportaży sądowych wynika, że ludzie zabijają z różnych powodów, często błahych i trudnych do zrozumienia dla przeciętnego obywatela. Używamy stwierdzenia, że „to nie mieści się w głowie”, a z drugiej strony badacze człowieczej natury reprezentujący nurt socjobiologiczny przekonują, że w każdym z nas tkwi instynkt zabójcy i, w sprzyjających okolicznościach, możemy pójść za jego głosem. A jednak nie jest łatwo wczuć się w psychikę mordercy, choćby dlatego, że w ogóle trudno jest wczuć się w przeżycia kogokolwiek, jeśli nie mamy podobnych życiowych doświadczeń. Możemy sobie tylko wyobrażać, co czulibyśmy albo zrobilibyśmy na miejscu takiej osoby. Ważna też jest motywacja zabójcy. Inna jest psychika zimnego, pozbawionego empatii  psychopaty, mordującego dla przyjemności, a inaczej jest, gdy mamy do czynienia z człowiekiem niepogodzonym z przeszłością, przeżywającym wciąż na nowo swoją traumę i którego zawiedli ludzie, powołani do tego, żeby pomagać. W tym drugim przypadku można próbować zrozumieć dramat mordercy, jednak zrozumienie nie oznacza zarazem akceptacji i usprawiedliwienia.

ARz: W Pani powieściach morderca jest samozwańczym sędzią wymierzającym sprawiedliwość. Nie bała się Pani, że czytelnik przyzna mu rację? Że właśnie zaakceptuje i usprawiedliwi?

MR: Dobra matka powstała w wyniku narastającej we mnie niezgody na coraz powszechniejsze łamanie tabu, przekraczanie granic w celu zaspokojenia pragnień ego, brak szacunku; w Zapłacie zaś poruszam temat ułomnego systemu sprawiedliwości, który stoi po stronie silniejszych i uprzywilejowanych. Pokazując niedoskonały świat, nie usprawiedliwiam czynów morderców, ale jednocześnie rozumiem, że pewne czynniki mogą wpłynąć na zachowanie ludzi i często są to czynniki sytuacyjne, a nie dyspozycje wewnętrzne. Jednak powtórzę raz jeszcze, że zrozumienie nie oznacza automatycznej akceptacji. Czytelnik nie powinien mieć wątpliwości, po której stronie stoję. Jednak nie przeceniałabym wpływu autora na sposób odbioru lektury. Większą rolę odgrywa tutaj wyznawany przez czytelnika system wartości, bagaż doświadczeń życiowych i cechy osobowości. Intencje autora mają mniejsze znaczenie.

ARz: Jak jest morderca, to musi być też policjant. Trudniej stworzyć wiarygodnego mordercę czy autentycznego policjanta?

MR: Trzeba wiedzieć kto i dlaczego zabija: czy mamy do czynienia z psychopatą, którego postępowanie wymyka się logice tak zwanego normalnego człowieka, z mścicielem, czy z desperatem, którego świat rozpadł się na kawałki. Wiarygodny morderca musi mieć dobrą, przekonującą motywację.
Jeśli chodzi o policjanta, powieściowy i filmowy stróż prawa często jest człowiekiem po przejściach, nadużywa alkoholu i przekleństw, bywa, że stosuje przemoc fizyczną i prawie zawsze ma nieudane życie osobiste. Nie wiem, jaka jest prawda, ale taki stereotypowy wizerunek budzi moją niechęć i opór przed powoływaniem do życia kolejnego niedomytego brutala. Dlatego nie miałam problemu, żeby stworzyć innych policjantów. Wszak fikcja literacka to nie literatura faktu; na szczęście nie muszę dociekać, jacy naprawdę są policjanci (pewnie każdy jest inny, jak to ludzie), mogę sobie pozwolić na wyobrażenia.

ARz: A co z doborem miejsc wydarzeń? Planuje je Pani, rysuje mapy, wyobraża sobie mroczne zakątki, w których morderca będzie czyhał na ofiary?

Do tej pory akcja moich książek toczyła się w Warszawie, moim mieście rodzinnym, więc nie miałam problemu, żeby coś zobaczyć lub sprawdzić. Na przykład, pisząc Dobrą matkę, jeździłam rowerem po Lesie Kabackim, wybierałam miejsce zabójstwa i obmyślałam drogę ucieczki mordercy. Obrazy zakamarków buduję w wyobraźni. Ulice i parki są prawdziwe, niektóre budynki też, natomiast ich wnętrza oraz miejsca spotkań bohaterów (kawiarnie, kluby etc.) są fikcyjne.



ARz: A Pani powieści to tylko fikcyjne historie czy chce Pani przekazać czytelnikowi coś między wierszami, na coś uczulić?

MR: Opisane historie są fikcyjne, ale do napisania każdej z nich zainspirowało mnie coś, z czym się zetknęłam w prawdziwym życiu – przeczytany artykuł, zjawisko społeczne, czyjaś opowieść. Zawsze jest to coś, co budzi moje emocje i sprawia, że zadaję sobie pytania: co by było, gdyby? albo: do czego to może doprowadzić?. Nie mam jednak zapędów moralizatorskich, nie chcę pouczać. Wolę dostarczać emocjonalnych przeżyć i tego samego szukam w książkach jako czytelniczka.

ARz: W Pani powieściach chyba najbardziej zaintrygował mnie wątek Agaty Górskiej. Jest bardzo „na czasie”, bo sfera intymności wielu dziewczynek jest naruszana przez bliskich, przyjaciół domu albo inne zaufane osoby. Planuje Pani rozwinąć ten wątek?

MR: Wątek przeżyć Agaty z okresu dzieciństwa, a także jej problemów osobistych w dorosłym życiu jest zbudowany na podstawie prawdziwej historii. Różnica jest taka, że Górska została policjantką, widząc w specyfice tego zawodu sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa, natomiast życie prawdziwej bohaterki potoczyło się innym torem i jest dowodem na to, jakie emocjonalne i życiowe koszty ponoszą w przyszłości dzieci – ofiary nadużyć ze strony dorosłych. Obecnie mówi się dużo więcej o molestowaniu niż kiedyś, piętnuje się i karze, ale to wcale nie znaczy, że zjawisko ma mniejszy zasięg.
Jeśli chodzi o wątek przeszłości Agaty, myślę że wyczerpałam temat w pierwszym i drugim tomie cyklu. W trzecim już pora, żeby Górska przestała płacić za cudze grzechy i odnalazła szczęście. Czy jej się uda? Tego nie powiem, żeby nie odbierać przyjemności czytania.

ARz: Zadebiutowała Pani powieścią obyczajową, kolejne książki to już kryminały. Czy planuje Pani powrót do pisania tekstów typowo obyczajowych?

MR: Czasem czuję pokusę, marzy mi się ciepła, magiczna, bożonarodzeniowa historia. Prędzej czy później taka opowieść pewnie powstanie. Jednak na razie, jak tylko zaczynam myśleć o nowej fabule, pojawiają się w mojej głowie „mordercze myśli”.

ARz: A co czyta Małgorzata Rogala?

MR: Wszystko, poza fantasy, SF i horrorami. Najchętniej kryminały, powieści obyczajowe i literaturę faktu.


ARz: Może nam Pani zdradzić, jakie są Pani plany pisarskie? Nad czym Pani obecnie pracuje?

MR: Skończyłam trzecią część cyklu o Górskiej i Tomczyku. Książka jest u wydawcy, a ja chwilowo odpoczywam, co nie znaczy, że nie myślę. Krążą mi w głowie różne pomysły i czekam na charakterystyczny dreszczyk, który mi powie, że to jest właśnie to, czym powinnam się zająć.

ARz: Życzę zatem, aby jak najszybciej poczuła Pani ten "dreszczyk". Bardzo dziękuję za rozmowę.

MR: Ja również bardzo dziękuję za zaproszenie.


Zapowiedź Ważki:
Starsza aspirant Agata Górska rozpoczyna prywatne śledztwo w tajemnicy przed przełożonymi, gdy okazuje się, że śmierć jej koleżanki, Leny, nie była przypadkowa. Jedynym tropem jest tajemnicza broszka w kształcie ważki, o której Lena wspomniała podczas ich ostatniego spotkania.

Tymczasem partner Agaty, Sławek Tomczyk, prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa wyrachowanego dziennikarza – jego zwłoki odnaleziono w redakcji gazety internetowej. Zamordowany nie wahał się sięgać po niemoralne środki w pogoni za sensacją i wywlekał na wierzch brudy mieszkańców Warszawy, więc krąg podejrzanych nieustannie się rozszerza.

Czy sprawa zabójstwa Woźnickiego oraz śmierci Leny są ze sobą powiązane? Jaki sekret skrywa broszka w kształcie ważki?

MAŁGORZATA ROGALA UDOWADNIA ŚWIETNĄ FORMĘ!
Premiera: 15.02.2017



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)