Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

sobota, 11 marca 2017

Komedia pomyłek. "Dama z kotem" Iwony Czarkowskiej


Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Dama z kotem
Gatunek: Literatura współczesna polska
Forma: Komedia
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2017
Format książki: Papier, e-book
Ilość stron: 320
Moja ocena: 5/10


Dama z kotem przyciągnęła mnie klimatyczną okładką oraz kotem w tytule. Opis sugerował niezobowiązującą powieść z elementami komedii. Na przełomie zimy i wiosny, kiedy odczuwam niedobór słońca, pożądam książek wprawiających w doskonały humor. Sięgnęłam więc, pokładając w dziele Iwony Czarkowskiej wielkie nadzieje.

Zostałam przeniesiona do świata Zuzanny i Michała Roszkowskich. Wraz z nimi pojechałam do Bangladeszu, niewielkiej miejscowości, w której Michał ma pracować jako lekarz. Zamieszanie oraz dziwne zbiegi okoliczności towarzyszą bohaterom już w trakcie „zapoznawczej” wizyty w nowym miejscu zamieszkania. Podczas ich pierwszej nocy w bengalskim pensjonacie dochodzi do zaginięcia pani Anieli, ich gospodyni. Co dziwne, Aniela jest znana niemal wszystkim mieszkańcom wioski, ale tylko Zuzanna przejęła się jej zniknięciem. Przy pomocy książki dla początkujących detektywów postanowiła odnaleźć kobietę. Jest jednak tak zajęta pakowaniem się w kłopoty i robieniem wokół siebie zamieszania, że wyrusza raptem na jedną akcję poszukiwawczą i puszcza się w jedną pogoń skutecznie przerwaną przez ucieczkę autobusu…

Niestety, więcej o fabule nie mogę powiedzieć, bo za chwilę streszczę ją całą, jest bowiem niebyt rozbudowana, zaryzykowałabym stwierdzenie, że wręcz szczątkowa. Powieść składa się z mniej lub bardziej irytujących scenek, które w założeniu miały być zabawne. Autorka poświęciła jednak zbyt wiele uwagi budowaniu komizmu sytuacyjnego oraz komponowaniu dialogów tak, żeby powodowały jak najwięcej niedomówień oraz żartobliwych wypowiedzi, że zapomniała o stworzeniu ciekawej fabuły. Oczywiście jako czytelnik byłam ciekawa, co się stało z Anielą Kubacką, ale szybko o niej zapominałam, bo akcja powieści wciąż toczyła się wokół roztrzepanej Zuzanny. Sama fikcja zaś została przedstawiona pobieżnie, byle jak. Zostawia czytelnika z wieloma pytaniami bez odpowiedzi, z elementami łamigłówki, które do niczego nie pasują. Czułam się trochę tak, jakby autorka zapomniała, że miała coś dopowiedzieć.

Sami bohaterowie również są nijacy. Niby Zuzanna świetnie nadaje się na postać komediową, bo ciągle pakuje się w kłopoty i generuje mnóstwo zabawnych sytuacji, ale pozostaje w swych poczynaniach niezrozumiała. Nawet przez chwilę nie poczułam do niej choćby cienia sympatii. Michał zaś zaimponował mi wielką miłością do Zuzanny, ale poza tym jest nijaki, jakby pozbawiony charakteru. I bardzo mu się dziwię, że lekkomyślnie powierza opiekę nad dziećmi Zuzannie. Cóż za nieodpowiedzialność! Pozostałe postaci pojawiają się i znikają, nie przynosząc ze sobą nic ciekawego. Tworzą jedynie zamieszanie…


Gdybym miała określić fabułę Damy z kotem jednym słowem, byłoby to właśnie „zamieszanie”. Czy polecam? Mam mieszane uczucia. Jeśli chcecie oderwać się od przygnębiającego świata, zabawne scenki na pewno wam w tym pomogą. Ostrzegam jednak, główna bohaterka książki jest niezwykle irytująca. Nie spodziewajcie się jednak trzymającej w napięciu akcji ani solidnie przemyślanej, wciągającej fabuły. Lektura lekka, niezobowiązująca, dla zabicia czasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)