Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć
Premiera już 27 września 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Kryminalno-obyczajowa mozaika w "Ważce" Małgorzaty Rogali



Autor: Małgorzata Rogala
Tytuł: Ważka
Gatunek: Literatura współczesna polska, kryminał
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Czwarta strona
Rok wydania: 2017
Moja ocena: 8/10


Nienawiść jest uczuciem destrukcyjnym. Zaszczepiona dziecku od pierwszych chwil życia potrafi zniszczyć psychikę, zatrzeć granicę dobra i zła, pozbawić wszelkich skrupułów. Właśnie taką osobą okazuje się poszukiwany przez Górską i Tomczyka zabójca wyrachowanego dziennikarza.

Kolejne śledztwo stworzonych przez Małgorzatę Rogalę policjantów z wydziału zabójstw nie należy do łatwych. Podobnie jak w jednym z kryminałów Joanny Chmielewskiej, wszyscy są podejrzani i wszyscy mają motyw. Wszyscy, poza prawdziwym mordercą. To jednak tylko pozory. Zmyślnie utkana fabułą Ważki miesza wątek kryminalny z obyczajowym, opisanym przez zabitego dziennikarza w powieści. Jaki wpływ na życie i śmierć realnie żyjących ludzi może mieć powieść debiutującego autora? I co ma z tym wspólnego ważka? Tego, oczywiście, nie zdradzę.

Mogę jednak zdradzić, że Małgorzata Rogala zaserwowała czytelnikom niesamowitą mieszankę emocji. W Ważce jest czas na miłość, żal, wspomnienia, gniew, strach, a nawet na uśmiech. Napięcie stopniowane jest niespiesznie, ale konsekwentnie. Takie połączenie tworzy powieść niezwykle ciekawą, trudno się od niej oderwać. Dlatego proponuję zarezerwować sobie odpowiednią ilość wolnego czasu.

Bardzo ciekawie zostali też skonstruowani bohaterowie. Autorka nie pisze o nich całych kolaborantów, pozwalając czytelnikowi poznawać ich w akcji. Do galerii tych znanych z poprzednich tomów cyklu dołącza naprawdę świetnie przemyślana postać mordercy. Jego działania i pobudki są wiarygodne, można w nie uwierzyć, nawet zrozumieć. Nie, nie poprzeć czy usprawiedliwić, ale wytłumaczyć. Fenomenalna jest też siostra Sławka Tomczyka. Pojawia się w fabule na dwie chwile, ale ma znaczący wpływ na przebieg wydarzeń. Sama zaś jest bohaterką, której nie można nie lubić i aż szkoda, że jest jej tak mało. Może jednak jeszcze kiedyś ją spotkamy. Autorka pokazuje też nowe oblicza Tomczyka jako brata, syna, kochającego mężczyzny. Myślę, że „ludzkie” oblicze policjanta okaże się miłym akcentem, bo przedstawiciele tego zawodu zwykle pokazywani są jako osoby mało sympatyczne, zmanierowane, z problemami wszelkiego rodzaju.


Ważka jest kryminałem z wyraźnie nakreślonymi wątkami obyczajowymi. Zapewne więc przypadnie do gustu miłośnikom obu gatunków. Ciekawa, przemyślana fabuła, wartka akcja oraz bohaterowie, z którymi chce się przebywać sprawią, że przebywanie w świecie fikcji stanie się przyjemnością, a czas upłynie niepostrzeżenie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)