Zostań ze mną, Karolino

Zostań ze mną, Karolino
Premiera już 8 sierpnia 2017 roku

Szanuj prawa autorskie!!!

Nie kopiuj! Jeśli chcesz posłużyć się recenzją, zapytaj o zgodę! Informuję, że wszystkie recenzje opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa, a jeżeli cytuję czyjeś słowa, pojawia się o tym informacja. Nie wyrażam zgody na kopiowanie recenzji i umieszczenie ich na innych stronach, za wyjątkiem cytatów, czyli niewielkich fragmentów. Oczekuję też, że cytujący wskaże autora oraz link do całej wypowiedzi.

wtorek, 20 czerwca 2017

Miłość niewypowiedziana. "Zaufaj mi, Karolino" Aliny Białowąs



Autor: Alina Białowąs
Tytuł: Zaufaj mi, Karolino
Gatunek: Literatura współczesna polska, literatura obyczajowa
Forma: Powieść
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 288
Moja ocena: 7/10


Zaufaj mi, Karolino jest kontynuacją powieści Obudź się, Karolino. Pokazuje, jak bohaterka radzi sobie z życiem po nieudanym związku. Rozwód jest doświadczeniem bardzo trudnym bez względu na to, czy małżeństwo trwało dziesięć lat, czy jeden dzień. Dla osoby wrażliwej, o niskim poczuciu wartości własnej urasta zaś do rangi ogromnej tragedii, o której bardzo trudno zapomnieć. Nawet jeśli rozstanie było koniecznością, a „ukochana” osoba kimś niewartym nawet cieniu uczucia.

Karolina kochała Filipa całą sobą. Była gotowa dla niego na liczne wyrzeczenia, zapomniała o sobie, o tym, co dla niej ważne. Niestety, on nie potrafił jej docenić. Rozwód po małżeństwie, które trwało dosłownie kilka godzin stał się koniecznością. Niestety, Karolina nie potrafi zatrzasnąć za sobą drzwi przeszłości. Nie może tego zrobić, bo obok jest Rafał, łudząco podobny do byłego męża i… Nie, wróć! To Filip przypominał Rafała, dlatego tak łatwo udało mu się zdobyć miłość Karoliny. Bazował na młodzieńczym, niespełnionym uczuciu. Teraz zaś sytuacja się odwróciła. W życiu Karoliny znowu pojawił się Rafał, co daje szansę na odnowienie dawnej miłości. Niestety, wspomnienie ran zadanych przez byłego męża i podobieństwo mężczyzn wprowadza w głowie bohaterki emocjonalny mętlik.

Zaufaj mi, Karolino to opowieść kobiety inteligentnej, wrażliwej, ale niewierzącej w siebie i swoją wartość. Czytając, miałam wrażenie, że bohaterka przypomina trochę bezwolną marionetkę, robiącą wszystko pod dyktando innych, żeby przypadkiem nikogo nie zranić, nie mieć wyrzutów sumienia. Przypomniało mi się zasłyszane kiedyś zdanie: Żeby być naprawdę szczęśliwym, trzeba umieć być egoistą w walce o szczęście. Karolina powoli uczy się egoizmu, popełnia błędy, irytuje naiwnością, ale też zaczyna myśleć i działać samodzielnie. Sama wyciąga wnioski, ocenia rzeczywistość, interpretuje świat. W kreacji jej postaci uwiodło mnie to, że nie jest jednoznaczna. Alina Białowąs pozwala bohaterce popełniać błędy, irytować czytelnika, zaskakiwać go, denerwować. Nie jest to postać, którą się lubi. Jest za to prawdziwa, budzi autentyczne emocje i chociaż sympatia do niej rośnie albo maleje w zależności od biegu wydarzeń fabularnych, czytając zawsze chciałam tylko jednego: żeby Karolina w końcu się ogarnęła.

Oczywiście gdyby nie pierwszoosobowa narracja, nigdy nie poznałabym toku myślenia głównej bohaterki, nie weszła w jej uczucia tak głęboko, a co za tym idzie, pewnie byłaby mi kimś obojętnym, nijaką, nieco rozmemłaną dziewczyną, która nie wie, czego chce. A Karolina ma jedno pragnienie: chce kochać i być kochaną. Nie tylko przez mężczyznę, ale też przez rodzinę. Bo chociaż pozornie najbliżsi ją kochają i chcą dla niej jak najlepiej, to w relacjach z rodzicami jest coś, co budzi niepokój. Niedopowiedzenia, niewyjaśnione tajemnice, brak zaufania, traktowanie dorosłej osoby jak dziecko.

Wbrew pozorom Zaufaj mi, Karolino wcale nie jest powieścią o nieszczęśliwej miłości, ale o miłości niewypowiedzianej, takiej, której nie dano szansy na realizację. Jeszcze nie dano. Bo spomiędzy wierszy nieśmiało spogląda na czytelnika nadzieja. Czy bohaterowie pozwolą jej zatryumfować?


Sięgając po powieść miałam nadzieję, że dostanę odpowiedzi na pytania, które zostały po lekturze Obudź się, Karolino. Niestety, Alina Białowąs zgrabnie ominęła nurtującą mnie problematykę, zostawiając z kilkoma nowymi niewiadomymi. Na szczęście już w sierpniu do księgarń trafi trzeci tom serii: Zostań ze mną, Karolino. Mam nadzieję, że on przyniesie odpowiedzi i rozwieje wątpliwości.

1 komentarz:

  1. Prawdziwa bohaterka to plus, chociaż nie lubię tych irytujących i bezwolnych.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)

Obserwuj w Google+

Najchętniej zaglądacie :)